czwartek, 11 maja 2017

Dla dobra dzieci



Powrót do szkoły po długim majowym weekendzie dla Marty okazał się nie lada wyzwaniem. Rozleniwiona dziewczyna najchętniej zostałaby w łóżku jeszcze kilka godzin. Później zajęłaby się tym co lubi najbardziej. Pieczenie ciast lub ciasteczek to dla niej wielka przyjemność. Wypróbowałaby może nawet ten nowy przepis na ciasto z kruchymi herbatnikami, który dostała od koleżanki kilka dni temu. Tymczasem mama już trzeci raz weszła do pokoju dziewczyn aby je ponaglić. Ola przynajmniej wstała już z łóżka ale Marta przewraca się jeszcze z boku na bok, przeciągle ziewając. Kilka słów ze strony mamy postawiły w końcu i Martę na nogi. Obie nastolatki zeszły do kuchni, gdzie czekało na nie gorące śniadanie. Zupa mleczna i jajecznica i jeszcze ich ulubione, pożywne ciasteczka wit’AM na dzień dobry Dr Gerard. Śniadanie bez tych ciasteczek to nie jest śniadanie – tak kręciła nosem Marta, gdy któregoś ranka zabrakło wit’AM w domowym menu. Mama dba o swoje córki, dlatego stara się aby dziewczynom zapewnić do śniadania pełnoziarniste, wspomagające procesy trawienne, chrupkie ciasteczka, które tak lubią ale w stosunku do nich jest bardzo wymagająca i stanowcza. Właśnie zwróciła uwagę Martusi aby podczas posiłku nie bawiła się telefonem. Obie dziewczyny wiedzą, że z mamą nie ma co polemizować. Słuchają się grzecznie i na ogół nie stawiają oporu, spełniając jej polecenia. W sumie mama ma na uwadze jedynie ich dobro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz