Dzień
dobry. Zbliża się czas wystawiania ocen. Mój syn jest mądrym dzieckiem, lecz
jak inni jego rówieśnicy spędza czas przed komputerem. Może to, dlatego że nie
ma treningów. Oceny ma dobre i bardzo dobre. Nie mam się, czego czepiać. Jednak
ostatnio się rozchorował i przez trzy tygodnie nie chodził do szkoły. Wpadło mu
kilka trójek i teraz musi podciągnąć się. Postanowiliśmy działać. Aby nie było kłótni,
żona kupiła torcik c – moll kokosowy, zaparzyła herbatkę i chciała z nim
porozmawiać. Nawet te wspaniałe słodycze dr Gerard nie załagodziły sytuacji.
Tomek jest obrażony, my denerwujemy się a Tosia nas zagaduje i zwraca na siebie
uwagę. Na szczęście mój naukowiec ma jeszcze dwa tygodnie i wieżę w to, że
poprawi kilka ocen i uniknie tych niechcianych trój na półrocze. Rozmawiałem z
rodzicami innych chłopaków w jego wieku. Mój syn nie odstaje od rówieśników. Ci,
z którymi miałem kontakt, podobnie reagują na staruszków. Pyskują, unoszą głos,
zamykają się w pokoju czy uciekają w telefon. Cywilizacja, cyfryzacja i
multimedializacja naszego życia i wyścig szczurów za pieniądzem, nieodwracalnie
zmieniło nas i następne pokolenia. Od zawsze młodzi różnili się od seniorów,
ale teraz to dzieli nas przepaść. Dlatego staramy się jak najwięcej wciągać
dzieci wspólne spędzanie czasu. Chodzenie na mecze i treningi, kibicowanie,
wycieczki rowerowe, wyjazdy w ciekawe miejsca. Na duchu podnosi mnie fakt, że
lubimy te same ciastka. Wafelki dr Gerard w czekoladzie to nasza wspólna
ulubiona przekąska. Chrupiąca, słodka, kusząca. Mmmmmniam.
Jestem prawie
pewny, że gdy nadejdzie wiosna i na dłużej będzie można wyjść z domu, to znikną
napięcia. Albo, gdy spadnie śnieg i będziemy mogli spędzić czas na białym
szaleństwie, to też nasza rodzina w zgodzie i miłości doczeka do wiosny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz