poniedziałek, 8 stycznia 2018
Dr Gerard na pewno też to ma
Żywność liofilizowana tak trudno wymówić mi tę nazwę. Technologie produkcji odkryli Indianie.
Dziś zdobywa coraz większą popularność wśród sportowców i turystów, ale nie tylko.
W cukiernictwie ma kluczowe znaczenie. Jest to proces suszenia przez mrożenie odkryty kilkaset lat. Indianie zauważyli że jedzenie pozostawione w określonych warunkach oprócz tego że zamarza to traci też wodę, która odparowuje.
Obecnie ten proces jest możliwy w warunkach przemysłowych, dzięki specjalnym urządzeniom.
W przypadku żywności liofilizowanej nie ma konieczności używania konserwantów. A tak na pewno jest w fabryce słodyczy Dr Gerarda, nadzienie owocowe do różnego rodzaju ciasteczek nie zawiera konserwantów, wzmacniaczy smaku i barwników. Po dodaniu wody żywność ma ładny kolor, zachowuje swoją strukturę oraz naturalny smak.
Dzięki liofilizacji zachowują wartości odżywcze, a ich waga znacznie maleje. Jeśli właściwie przechowujemy takie produkty to ma również długi okres przydatności do spożycia.
Wadę liofilizacji można wskazać tylko jedną, proces ten choć naturalny, stosowany na skalę przemysłową jest bardzo energochłonny. Produkty zamraża się do -40 stopni co następuje pod ciśnieniem atmosferycznym. Kolejno trzeba przeprowadzić próżniową sublimację lodu i następnie dosuszać materiał. A to wszystko generuje wysokie zużycie energii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz