środa, 10 stycznia 2018

Udany dzień

To był piękny styczniowy dzień. Słońce wesoło, chociaż nieśmiało świeciło między obłokami. Ola wybrała się na zakupy. Dziewczyna za parę tygodni będzie miała studniówkę zatem czas najwyższy wybrać sobie odpowiednią sukienkę i buty na tę wyjątkową okazję. Do miasta dojechała pociągiem. Na peronie czekała na nią Marta. We dwójkę będzie raźniej chodzić po sklepach. Siostra pomoże dokonać odpowiedniego wyboru. Oli marzyła się długa suknia z koronki i tiulu. Właśnie takiej dziewczyny szukały nie mogąc natrafić na nic odpowiedniego. Po paru godzinnych poszukiwaniach dziewczyny zmęczyły się do tego stopnia, że nie potrafiły już na nic się zdecydować. Wówczas Marta zaprosiła Olę na stancję do swego wynajmowanego pokoiku. Tam mogły sobie odpocząć. Marta w mikrofali odgrzała naleśniki z kapustą i grzybami – wyrób babci. Do naleśników wypiły po kubku czerwonego barszczu. Jako deser Marta wyłożyła na półmisek przeróżne słodycze marki Dr Gerard. Ola co chwilę sięgała a to po Rurki Cynamonowe, to znowu po Czekoladki Pasja o smaku wiśniowo rumowym. Posiłek oraz ciepły napój wpłynęły relaksująco. Dziewczyny najchętniej zostałyby jeszcze w mieszkaniu ale czas nieubłaganie płynął a Ola musiała dzisiaj dotrzeć do domu. Tego dnia Ola niestety nie znalazła wymarzonej kreacji niemniej i tak była zadowolona z wyjazdu. Wspaniale było spędzić kilka godzin z ukochaną siostrą. Tego właśnie Oli było trzeba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz