To był piękny styczniowy dzień.
Słońce wesoło, chociaż nieśmiało świeciło między obłokami. Ola wybrała się na
zakupy. Dziewczyna za parę tygodni będzie miała studniówkę zatem czas najwyższy
wybrać sobie odpowiednią sukienkę i buty na tę wyjątkową okazję. Do miasta
dojechała pociągiem. Na peronie czekała na nią Marta. We dwójkę będzie raźniej
chodzić po sklepach. Siostra pomoże dokonać odpowiedniego wyboru. Oli marzyła
się długa suknia z koronki i tiulu. Właśnie takiej dziewczyny szukały nie mogąc
natrafić na nic odpowiedniego. Po paru godzinnych poszukiwaniach dziewczyny
zmęczyły się do tego stopnia, że nie potrafiły już na nic się zdecydować. Wówczas
Marta zaprosiła Olę na stancję do swego wynajmowanego pokoiku. Tam mogły sobie
odpocząć. Marta w mikrofali odgrzała naleśniki z kapustą i grzybami – wyrób babci.
Do naleśników wypiły po kubku czerwonego barszczu. Jako deser Marta wyłożyła na
półmisek przeróżne słodycze marki Dr Gerard. Ola co chwilę sięgała a to po
Rurki Cynamonowe, to znowu po Czekoladki Pasja o smaku wiśniowo rumowym. Posiłek
oraz ciepły napój wpłynęły relaksująco. Dziewczyny najchętniej zostałyby
jeszcze w mieszkaniu ale czas nieubłaganie płynął a Ola musiała dzisiaj dotrzeć
do domu. Tego dnia Ola niestety nie znalazła wymarzonej kreacji niemniej i tak
była zadowolona z wyjazdu. Wspaniale było spędzić kilka godzin z ukochaną siostrą.
Tego właśnie Oli było trzeba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz