Dzień
dobry. Mamy karnawał, co robić? Imprezować w domu, czy iść na bal? Jutro moja
córka ma imprezę urodzinową w bawialni, więc rodzicom też się coś należy od
życia. Coś więcej niż rurki cynamonowe „dr Gerard”. Przekąska ta jest dobra na
każdą okazję, ale chcę czegoś więcej. Marzy mi się wyjście na prawdziwy bal. Taki
na pięknej Sali, gdzie panie mają piękne suknie a panowie eleganckie smokingi itd.
Chcę czuć się jak Książę. Czy to jest możliwe? Czy mnie na to stać? Znając życie
będę zajęty dziećmi, domem i pracą. A jedyny bal na jaki się wybierzemy, będzie
to impreza karnawałowa ze znajomymi w pobliskiej Sali weselnej. Uspakaja mnie
fakt, że nie będę musiał brać kredytu by kupić wejściówkę. Idąc z przyjaciółmi,
strój mogę mieć dowolny. Jak chcę to mogę założyć jeansy albo frak. Moja pani
zawsze pięknie wygląda, ponieważ uwielbia sukienki i sama sobie szyje. Korzysta
z umiejętności nabytych w szkole oraz w ciągu kilku lat pracy w zawodzie. Bywa tak,
ze uczestnicy przebierają się. Ostatnio zespół, który nam przygrywa zapewnił
wszystkim kapelusze, peruki, boa, okulary i inne śmieszne gadżety. Imprezę
zaczynamy kawką u przyjaciół. U nich zostawiamy samochód i razem idziemy na
salę. Do kawy Justyna piecze pyszne ciasta. Chyba, że nie ma czasu to serwuje
ciastka Zwierzaki maślane lub inne słodycze „dr Gerard”. Dlaczego akurat tej
firmy? Stysia, jak ja nazywamy, pracuje w hurtowni spożywczej i aby mogła
dobrze doradzić klientowi, musi spróbować towar. Przekonała się oraz innych do
wyrobów właśnie tej firmy. Z drugiej strony zawsze mnie zastanawiała, jak ona
to robi, że nosi rozmiar 36? Wracając do zabawy, to na miejscu jedzenia i picia
nigdy nie brakowało a muzyka była miła dla ucha. Oby i tym razem tak było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz