Witam. Niespodziewanie
mają do mnie zajrzeć dziś wieczorem goście. A ja nie mam nic słodkiego.
Właściwie mam i nie mam, mam pierniczki
firmy ,,Dr Gerard’’. Ale jak ich znam , będą marudzić że to za mało. A
ja nie mam czasu na większe zakupy. Mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, i
zabraknie mi czasu na wypieki, dla moich przyjaciół, łasuchów. Ale przez chwilę
pomyślałam i wymyśliłam coś fajnego, taniego, a przede wszystkim szybkiego.
Składniki :dwa opakowania biszkopcików ,,Dr Gerard”, polewa czekoladowa, 3
budynie waniliowe, 1 litr mleka. Po pierwsze gotuję budyń,
trzy budynie na 1 litr mleka. Na blaszce wykładam biszkopciki ,,Dr Gerard”,
jeden koło drugiego bardzo ściśle. I zalewam je gorącym budyniem. Na wierzch
znów układam biszkopty i polewam czekoladą. Schładzam. Szybki przepis i wygląda
bardzo apetycznie, Oczywiście ja
pierwsza musiałam spróbować, pychota.
Teraz szybko posprzątam, wezmę prysznic i mogę czekać na moich gości, aha
jeszcze stół przygotuję, W szafce znalazłam jeszcze krakersy, fajnie je wyłożę
do takiego specjalnego naczynia. Kilka godzin później. Uff… już po spotkaniu,
jest północ, a ja jeszcze chcę kilka słów dodać, było bardzo fajnie, tak jak mówiłam ciacho smakowało nie tylko
mi, ale moim znajomym także. Moi znajomi nie przyszli z pustymi rękoma,
przynieśli czekoladki Pasja o smaku wiśniowo-rumowym ,,Dr Gerard’’. Śmiali
się ze mnie, domyślając się ,że nie
zdążę z przygotowaniem coś słodkiego. Dziwili się, że dałam radę ze wszystkim,
i obiecali ze następnym razem, zapowiedzą się kilka dni wcześniej, bym upiekła
coś wyjątkowego. Wiedzą, że lubię to robić. Sama wymyślam przepisy z tych
rzeczy , które mam pod ręką. Czasami wychodzą prawdziwe cuda, a czasami nawet
nie przyznaję się , ze cokolwiek piekłam. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz