Witam.
Sami wiecie, maj to czas świętowania w rodzinach, czyli komunie. Ja także w tym
roku mam idącą bratanicę do komunii. I miałam
do dnia dzisiejszego dylemat, co kupić. Popijając poranną kawę i
przeglądając stronę internetową ,,Dr Gerard”, zastanawiałam się co kupić mojej
bratanicy. Schrupałam Witam Ciastka na
dzień dobry i zadzwoniłam do mojej bratowej. Myślałam ,że ona mi coś podpowie.
Niestety, brak decyzji z jej strony. No cóż, musiałam sama coś wymyśleć. Na pewno chciałam podarować coś od siebie na
pamiątkę. Pieniądze się rozejdą, słodycze się pozjada, a drobiazg w formie
biżuterii pozostanie na lata. Postanowiłam pójść do sklepu i kupić złote
kolczyki, drobne, ale nie typowe. Zakupiłam także dużo słodyczy ,,Dr Gerard”. Z
tych łakoci zrobiłam dwie duże paczki, bo bratanica ma
młodszą siostrzyczkę. Do paczek kupił ciastka Jungle czekoladowe i truskawkowe,
Witam Ciastka na dzień dobry, Mafijne
Choco , czekoladki oraz pryncytorcik.
Postanowiłam jeszcze zakupić śliczną skarbonkę , a do niej wrzuciłam
kilkadziesiąt monet o nominale pięciu złotych. Muszę powiedzieć ,że córka brata
była zachwycona. Pomysł ze skarbonką z monetami był strzałem w dziesiątkę. Ale
i tak najsmaczniejsze były słodycze ,,Dr Gerard”. Pomimo , że na stolach nie brakowało
cist to i tak słodycze tej firmy wygrały. Brat musiał zabrać dziewczynkom
paczki ze słodyczami , bo inaczej by się za słodziły na amen. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz