Witam.
Po zjedzeniu tony słodyczy firmy ,,Dr Gerard” , a były to ciastka
pełnoziarniste. Pomyślałam sobie o przygotowaniu czegoś innego. Przez pomyłkę z
zamrażalki wyciągnęłam zamrożone maliny. I właśnie z nich postanowiłam coś
słodkiego przygotować. Wymyśliłam nazwę malinkia. Na ciasto będę potrzebować
składników takich jak:100 g cukru, łyżeczka proszku do pieczenia, łyżeczka
cukru waniliowego, 1,5 szklanki mąki,
150 g masła. Na bezę potrzebuję: 6 białek, 250 g cukru pudru, 100 g płatków
migdałowych. Następnie potrzebna będzie masa śmietankowa czyli :750 ml śmietany
36 %, łyżkę cukru pudru. I jeszcze galaretkę, do której potrzebuję: 500 g
mrożonych malin, 2 malinowe galaretki. I zabieramy się do zrobienia ciasta,
które zaczynamy od utarcia Żółtek z cukrami na puszystą masę, stopniowo dodaję
miękkie masło. Dodaję mąkę, proszek do pieczenia, wszystko mieszam. Masę dzielę
na pół i wkładam do dwóch blach wyłożonych papierem do pieczenia. Białka ubijam
z cukrem na sztywną pianę, którą wykładam na oba ciasta. Jedno posypuję
płatkami migdałów. Piekę około 25 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu studzę. I teraz zabieram się do
przygotowania masy śmietankowej.
Śmietanę ubijam na sztywno, a pod koniec
dodaję cukier puder. Maliny rozmrażam i rozdrabniam. Galaretki rozpuszczam w
1,5 szklanki wrzącej wody. Gdy wystygną, wrzucam maliny. Odstawiam do stężenia.
Od czasu do czasu mieszam. Na ciasto bez migdałów wykładam najpierw połowę masy
śmietanowej, tężejącą galaretkę i resztę masy śmietanowej. Przykrywam ciastem z
migdałami. I to cała malinka. Jednak nie zapominajmy o super słodyczach ,,Dr
Gerard” proponuje np. Pryncypałki wafelki w czekoladzie oraz pierniczki.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz