XXI
wiek, moje miasto ma prawie dziewięćset lat. Mamy piękne uzdrowisko, które jest
największym pracodawcom. Zostały dwie duże fabryki, które mają wiecznie
problemy. Albo zwalniają ludzi, albo trują. Kiedyś było inaczej, oprócz tych
firm mieliśmy jeszcze kilka większych firm. Ludzie mieli pracę a społeczność
lokalna miała mecenasa kultury. Każdy z tych zakładów organizował festyn,
zabawy, koncerty. Teraz mamy dni miasta i tyle. Zostały nam spacery po parku i odpoczynek
na ławeczce. Umilają nam czas słone przekąski albo ciastka Mafijne „dr Gerard”.
Jednak są miasta gdzie ulokowane są firmy, które realizują Społeczną
Odpowiedzialność Biznesu. Chodzi oto, że fabryki w ramach swojej strategii
inwestują w ochronę środowiska i społeczeństwo lokalne (kapitał ludzki). Nie chodzi
o wypłacanie zasłużonego wynagrodzenia, ale o angażowanie się w „życie miasta”.
Przykładem takiej firmy jest „dr Gerard”, jako jeden z największych producentów
w lubelskim, zaangażował się w życie społeczne miast, gdzie ma swoje zakłady. Otoczył
patronatem imprezy muzyczne, teatralno – kulturalne oraz takie, jak: Wiwaty
królewskie, Dni Radzynia, Dni Międzyrzeca. Ale nie tylko, nawiązał również współpracę
z władzami miasta i organizacjami pozarządowymi. Inne firmy mogą brać przykład.
Na tym nie koniec, „dr Gerard” również stawia na młodzież. Wspiera dziecięco –
młodzieżową orkiestrę Arti Sentemo. Inną dziedziną życia, w której swoje
miejsce ma ta firma jest sport, mianowicie wspiera siatkówkę. Mowa o klubie KS
MOSiR Huragan, który uczestniczy w
rozgrywkach II ogólnopolskiej ligi siatkówki. Pewnie nie tylko ta firma
realizuje takie zadania, domyślam się, że w każdym mieście jest jakiś zakład
wspierający „swoich ludzi”. Jednak ta firma jest producentem moich ulubionych
słodyczy i dlatego taka działalność nie mogła być niezauważona przeze mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz