Córka Marysia z problemami zdrowotnymi została przewieziona
karetką do szpitala na obserwacje. To smutny czas dla rodziców i rodzeństwa. Ze
względu na szalejący wirus wizyty w szpitalu są ograniczone. Tylko jedna osoba
w odpowiednich godzinach może odwiedzić chorą. Jadąc do niej po drodze
wstąpiłam do żabki po wodę mineralną i coś słodkiego. Na półce zauważyłam nasze
ulubione ciasteczka Dr. Gerarda. Zaciekawiły mnie, bo były z warzywami. Jeszcze
takich nie jadłam. Kupiłam dwa opakowania ciastek wielozbożowych Deli Grano
w wersji z kalafiorem, a drugą paczkę z burakiem. Przed kupieniem często czytam z jakich
produktów są wykonane. Na jednych pisze mąka jaglana i kukurydziana, na drugich
mąka z kalafiora. Dlatego zaliczają się do zdrowych i ciekawych przekąsek.
Dałam Marysi, która ze zdziwienia otworzyła szerzej oczy. Od pewnego czasu
postanowiła zdrowo się odżywiać. Czasem spotykają się ze znajomymi i pójdą na
pizze lub inne niezdrowe jedzenie. Jednak zawsze wraca do zdrowego jedzenia.
Pewnie te zdrowe ciasteczka umilą jej pobyt w szpitalu. Wracając do domu też
kupiłam sobie ciasteczka. Dałam domownikom i sama trochę zjadłam. Zgodnie
zachwycaliśmy się nimi. Resztę zabrałam do pracy, by poczęstować koleżanki.
Zaraz chciały wiedzieć, gdzie kupiłam. Zadowolona wytłumaczyłam im. Takie małe
ciasteczko, a tyle sprawia radości. Po paru dniach Marysia czuła się lepiej i
została wypisana do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz