wtorek, 10 marca 2020
„Długo wyczekiwane spotkanie z drugim wnukiem”
Najgorszym bólem serca dla babci jest nie móc zobaczyć wnuka na żywo. Zdjęcia nigdy nie oddadzą tego co zobaczenie i dotknięcie własnymi rękoma i przytulenie wnuka do serduszka.
Wierzcie mi lub nie, cierpliwe oczekiwanie na ten pierwszy raz ujrzenia wnuka opłaca się. Musiało upłynąć pięć miesięcy aby Justynka doczekała się wnusia. Syn z żoną mieszkają w Anglii od kilku lat i tam właśnie przyszedł na świat Igor, aby mogli razem przylecieć do Polski, to musieli przejść dużo formalności urzędowych.
W końcu nadszedł ten dzień, Justynka przygotowywała się od dłuższego czasu psychicznie, bo przygotowanie powitalnego obiadu nie sprawiło jej żadnego problemu.
Dzień wcześniej postanowiła przewertować stronkę http://drgerard.eu/przepisy w poszukiwaniu odpowiedniego Deseru na powitanie gości, bo wyjątkowi goście zasługują na wyjątkowy Deser.
Żoneczka przy wyborze Deseru brała wszelkie za i przeciw, ale poszła po jak najmniejszej linii oporu i wybrała coś, co syn najbardziej uwielbia w połączeniu z najwyborniejszymi wafelkami Dr Gerarda tj. https://drgerard.eu/sernik-bez-pieczenia-z-pryncypalkami-classic/ i trafiła w dziesiątkę.
W umówionym dniu około południa zawitali w nasze nowe progi syn z żoną i dwoma synami, a szczególnie najmniejszym. Justynka nie miała się z radości gdy ujrzała wnuka i mogła go wyściskać.
Gdy czułości było już ponad miarę, to zasiedliśmy do stołu, gdyż żoneczka przygotowała obiad na cześć gości. Najmłodszy członek rodziny również domagał się obiadu w butelce oznajmiając to swoim donośnym głosem.
Po obiedzie zrobiliśmy krótką przerwę na pogaduchy co ciekawego się wydarzyło w Anglii, jak również co u nas, a było co opowiadać.
Opowieściom nie było końca wtedy pani domu stwierdziła, że najwyższy czas na podanie Deseru który zrobiła na ich przyjazd, więc zaparzyła kawę i postawiła Deser na stole. Mina syna była bezcenna, wyrażała zadowolenie z tego co zobaczył, a gdy skosztował, to jeszcze bardziej był Zachwycony wybornym smakiem, a babcia Justynka swoim drugim wnusiem, że mogła w końcu go zobaczyć. Cały dzień wypełniony był radością, szczęściem i na Słodko z Dr Gerardem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz