piątek, 6 marca 2020

Spacer we dwoje


Spacer we dwoje

 

Sobota jak zwykle była wolnym dniem od codziennej pracy. Świeżo zaparzona kawa słodycze od dr. Gerarda, pryncypałki o nowym orzechowym smaku, które siedząc w wygodnych fotelach ciągle podjadaliśmy, z pilotem w ręku, pachniały nudą. Wesołe słońce które usilnie zaglądało do okien, dodało nam chęci na wiosenny spacer, więc długo się nie zastanawiając wskoczyliśmy w kurtki i buty i gotowi byliśmy do wyjścia. Marzec pokazywał pierwsze objawy wiosny, młode pączki na krzakach bzu były gotowe wkrótce rozkwitnięć, jak widać wszystko budziło się do życia. Kiedy szliśmy bliżej parku i lasu dało się zauważyć coraz więcej spacerujących osób z rozbawionymi dziećmi, psami. Nakrycia, takie jak płaszcze, kurtki wskazywały na wiosnę. Spacerując spotykaliśmy dużo znajomych, koleżanka Zosi usilnie chciała zabrać nas na herbatę, a że to było waszym kierunku domu więc chętnie wyraziliśmy zgodę. Mały przytulny domek w bocznej ulicy prezentował si ę bardzo ładnie, wnętrze domu pachniało czystością. Dziewczyny zajęły się tematem zakładu pracy, ja korzystając z wolnej chwili mogłem oglądać skoki narciarskie naszych zawodników, pogryzając z miseczki, ciastka kremówki dekorowane kremem śmietankowo morelowym od dr. Gerarda. Krysia do naszej wizyty, poczęstowała nas lampką czerwonego wina, to podsumowało, wspaniale spędzone popołudnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz