Witam. Kiedy brakuje
nam weny, i cały świat jest nie do przyjęcia, to najlepsza terapia to cudowny
smak słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. Wtedy warto mieć ciastka Pasję wiśniową. Zjeść
kilka i już jest lepiej. I mnie dopadł taki podły dzień. Nic mi się nie
chciało, i wszystko było beee. Zjadłam ciastko Pasję wiśniową ,,Dr Gerard”, ale
i to mi nie pomogło. Postanowiłam zacząć coś robić. Czyli co? Zastanawiałam się
sama ze sobą. Kolejne ciasteczko Pasję wiśniową. Postanowiłam upiec ciasto, ale
takie jakieś trudniejsze. Wybrałam styczniowca, sama te ciastko tak nazwałam. A
Wy nazwiecie sobie jak będziecie chcieli. Jeszcze jedno ciasteczko ,,Dr Gerard”
i zaczęłam przygotowywać składniki na ciasto: na spód: 220g herbatników ,,Dr
Gerard”,100g masła – roztopionego, ostygniętego. Masa serowa:300g schłodzonej
śmietanki kremówki 36%1kg gotowego sera na sernik,45g mąki ziemniaczanej, starta
skórka z 1 niedużej pomarańczy,1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią 12g, 200g
cukru,3 duże jajka,5 łyżek likieru. Wierzch: 400 ml schłodzonej śmietanki
kremówki 36%,2 łyżki cukru pudru,3 łyżki likieru, 1 fix do śmietany. Do ozdoby cienko
pokrojona skórka pomarańczowa. I takie składniki nam będą potrzebne. Jak wykonywałam
to ciasto, o tym opisze w kolejnym poście, teraz jednak muszę skończyć ten
post. Muszę iść do sklepu po ciastka Pryncypałki ,,Dr Gerard”, bez nich nie upiekę
to ciasto. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz