czwartek, 11 lutego 2021
Słodka tradycja.
Jak tradycja nakazuje w Tłusty Czwartek, każdy z nas pączkiem się rozkoszuje. Wybór mamy taki duży, że gdyby człowiek chciał popróbować każdego smaku, to raczej nie podałaby tym smakom. Kiedyś to bywało, że za pączkami w długich kolejkach się stało.
Ja tam najbardziej te z nadzieniem różanym preferuję, ale też dla urozmaicenia to różne kupuję.
Już od rana w radiu lecie reklama, że byśmy czasem nie zapomnieli, że to dziś święto pączka króluje.
Tak by podtrzymać tradycję, ja też pączki kupiłem i paczkę ciastek Pasja wiśniowe -Dr Gerarda i do wnuków wyruszyłem.
Wielka radość była, kiedy mnie zobaczyli, a najbardziej z pączków się ucieszyli.
Dobrze , że na tradycję mogłem się powołać, bo nieświadom kupiłem w polewie czekoladowej, a nasz wnuczek Karol samodzielnie chciał jeść i stało się nie dość, że sam się wysmarował czekoladą to i kanapa też została pobrudzona.
Dobrze, że miałem ciastka Pasja wiśniowa, to zgodził się na wymianę i oddał mi sfatygowanego pączka za ciastko.
Na pamiątkę udało mi się zrobić zdjęcie czekoladowej buzi Karolka, które zapwene zwiśnie na lodówce.
Będzie to pamiątka pierwszej konsumpcji pączka, przez Karolka.
Ja by trochę spalić zjedzonych kalorii, to do domu wróciłem pieszo.
Gdy przechodziłem obok cukierni, to zakupu pączka znów sobie nie odmówiłem.
Tak to w ten słodki czwartek trudno sobie odmówić tej przyjemności.
Smacznego.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz