środa, 10 lutego 2021
Tłusty czwartek
Tłusty czwartek to ostatni czwartek przed wielkim postem. Zwany też zapustami. Tradycja, która zadomowiła się na dobre. W tym dniu piecze się pączki, faworki i objada się nimi. Jednak trzeba uważać ,aby się nie przejeść. Kiedyś podobno na ten dzień przypadało odejście zimy a przyjście wiosny .Ale czy każdy w tym dniu piecze pączki? Nie każdy. Pączki oferują cukiernie, sklepy, markety. Nie powinno zabraknąć nikomu świeżego, pachnącego smakołyku. Każda osoba powinna zjeść choćby jedne pączka. Bo jak głosi przesąd : Jeśli w tłusty czwartek nie zjesz ani jednego pączka, w dalszym życiu nie będzie ci się wiodło. Więc przyszedł czas na pączki. Viola zarobiła ciasto i już po dwóch godzinach mieliśmy smakołyk na naszym stole. Oczywiście też nie mogło zabraknąć innych przepysznych słodyczy. Nasze ulubione to te z firmy Dr Gerarda . Mieliśmy zakupione wafelki, ciastka pasja wiśniowe, biszkopty i pryncypałki. Pączków i słodyczy było tyle że nie sposób było zjeść. Wpadłem na pomysł aby zaprosić dziadków. Wziąłem telefon i wybrałem numer. Po pół godzinie zjawili się w domku pod lasem, babcia Irenka i dziadzio Anatol. Dziadzio Anatol nigdy nie rozstaje się z draże i pryncypałkami blach i markizami, to jego ulubione, tym bardziej że są ze znanej nam firmy Dr Gerarda. Najlepszym zdarzeniem było jak nasza Jessica chciała zrobić babci Irence niespodziankę w postaci bursztynowego kamyka. Wpadła na pomysł aby do pączka włożyć zamiast konfitur kamyk. chciała aby babcia miała cały rok szczęście. Przeczytała że bursztyn przynosi szczęście. Nie przewidziała jednak że babcia ma sztuczne zęby i teraz będzie musiała z tego szczęścia odwiedzić dentystę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz