Witam.
Maj prawie w pełni, za oknem coraz bardziej widać soczystą zieleń. Normalnie
chce się żyć. Do tego jeszcze pyszne słodycze firmy ,,Dr Gerard”. Tym razem na
stoliku miałam ciastka Vit’AM Apple and Raisins. I z nimi chciałam wyruszyć na
rower. Miałam ochotę, pojechać gdzieś za miasto. Podpatrzeć jak życie budzi się
z zimowego snu. Takie miałam plany, a wyszło jak zawsze. Zadzwoniła koleżanka,
i poprosiła abym do niej przyjechała. Powiedziałam o swoich planach, ona krótko
zakwitowała, że rower nie zając i nie ucieknie. Zabrałam więc paczkę ciastek
Vit’AM Apple and Raisins ,,Dr Gerard” oraz słone przekąskę i postałam do
koleżanki. A tam, już były inne kumpelki. Siedziały przy kawie, i zareagowały
zachwytem na paczkę ciastek Vit’AM Apple and Raisins ,,Dr Gerard”. Tylko tyle
brakowało im do szczęścia. Siedziałyśmy i rozmawiałyśmy, a za oknem słońce prażyło.
Zaproponowałam spacer, najpierw było nieeee, a po chwili taaaak. Taaaaak,
ponieważ spacer miał kierować się do sklepu odzieżowego, i to nowo otwartego.
Nie miałam wyjścia, trzeba było spacerować po ciuszkach. Jeszcze ciastko ,,Dr
Gerard”, i do sklepu. Całe szczęście, że nic w nim nie było, i żadnej nie
chciało się przymierzać czegoś co im się nie podobało. Wyciągnęłam ich do
parku, i to o dziwo im się spodobało. Spacerowałyśmy pomiędzy drzewami, które
puszczały pierwsze listki. Żadnej z nas nie chciało się już klekotać, tylko
cisza i śpiew ptaków. W końcu zrozumiały o co mi chodziło, i na jutro umówiłyśmy
się na rowery, oczywiście ze słodyczami ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz