Aż nie do wiary, że to już wiosna. Nareszcie! Po długiej i ciężkiej zimie z radością ją witamy. Długie spacery, relaks na świeżym powietrzu – można rzec, że dech zapiera ze szczęścia. Pierwszy grill, pierwsze spotkania z przyjaciółmi wreszcie na zewnątrz nie zaś w domach. Wszyscy potrzebujemy przestrzeni. Marta tym bardziej zadowolona jest z życia, gdyż egzamin pisemny maturalny ma za sobą. Egzamin a po nim wyjazd na wieś na łono natury. Odpoczynek i przygotowania do dalszych egzaminów. W międzyczasie dziewczyna wygospodarowała jeden wieczór na otwarcie sezonu grillowego. Jeśli grill – to najlepiej zorganizować to spotkanie w ogrodzie. Tak jest wygodnie. Blisko dom i zaplecze kuchenne a w ogrodzie sprzęt, ławki i stół oraz wiata, gdzie zawsze można schronić się przed nagłym deszczem majowym. Tak więc Marta obowiązkowo będąc na wsi wygospodarowała wieczór i popołudnie na to obowiązkowe spotkanie z przyjaciółmi. Ola także zjawiła się w ostatniej chwili by pomóc siostrze w przygotowaniach i razem z nią świętować. Jednak wszystko jest już dopięte. Karkówka zamarynowana, szaszłyki przyprawione chłodzą się w lodówce. Ola wie kiedy się zjawić – wtedy gdy wszystko gotowe. Co mogłaby zrobić – może tylko sałatkę i deser. Jeśli deser to najlepiej kupić tradycyjnie słodycze Dr Gerarda – ciastka pełnoziarniste i markizy. Oni wszyscy to lubią – na przykład markizy Mafijne – zawsze rozchwytywane są w locie, nie ważne ile by wcześniej karkówki zjedli na słodycze od Dr Gerarda miejsce się znajdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz