Sezon grillowy część2.
Tak jak pisałam niedziela była cudna. Wymarzona na spotkania z przyjaciółmi czy na spotkania grillowe. Ja akurat zaprosiłam koleżankę z mężem na swoją działkę. Dzień wcześniej zrobiłam potrzebne na niego zakupy. Po przybyciu z nimi do domu zabrałam się do przygotowań. Na deskę jako pierwsza poszła karkówka. Pokroiłam ją na plastry, rozbiłam i doprawiłam przyprawami oraz zalewą z olejem. Na drugi dzień była bardzo delikatna i krucha. Taka jak powinna być. Kupiłam kiełbasę białą bo lubimy jak delikatnie się uwędzi. Nawet jak zostanie po grillu jest idealna do chleba. Była także szynka, którą zaprawiłam dziesięć dni wcześniej w zalewie w solance. Ką lubią. Kupiłam pyszną kiełbasę bo przecież bez niej nie było by smacznego grilla. Z reguły dzieciaki tylko ją zjadają. Oczywiście prócz słodyczy, których nie może zabraknąć. Były przez wszystkich lubiane Pryncypałki, Zwierzaki dr Gerarda, krakersy Artur. Nikt tym razem nie upiekł ciasta. Ale było słodko i pysznie. Jako dodatek pojawiły się nadziewane pieczarki. Pychota polecam. Pieczarki myjemy odcinamy lub odrywamy ogonki i nadziewamy je serem fetą. Zawijamy w folię aluminiową. Była także papryka pieczona, cebula oraz idealnie upieczone ziemniaki w mundurkach. Hit na grillu. Taka prostota a jaka smaczna. A do tego przygotowałam dwa sosy czosnkowe i słodko kwaśny. I bułeczki czosnkowe. Tak minął nam w dobrym towarzystwie pierwszy grill.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz