środa, 12 maja 2021
Wreszcie mamy wiosnę.
Tak długo wyczekiwane ciepło, wreszcie dotarło, a najbardziej to się cieszą dzieci. Tak bynajmniej nasz wnuczek od tygodnia dopytuje się kiedy wreszcie będzie mógł jeździć na rowerze.
Wnuczek Karol miał obiecane gdy tylko zrobi się ciepło, to udamy się na rowerową przejażdżkę.
W ubiegłym tygodniu zrobiliśmy przegląd rowerów po ziemie. Trzeba było uzupełnić powietrze w kołach oraz przesmarować łańcuchy.
Karol trochę urósł, więc też trzeba było wyregulować siedzenie.
Tak mi wygląda, że na przyszły sezon, to już ten rower będzie za mały dla niego. Powoli trzeba będzie się rozglądać nza nowym rowerem dla niego. Karolek bardzo się interesował dlaczego on ma tylko jedną zębatkę przy rowerze, a ja mam ich kilka.
Tak to musiałem mu objaśnić, że to są takie dodatkowe kółka zębate, by się lżej jeździło. No i sobie nagrabiłem, bo on też chce takie kółka, bo jemu ciężko się jeździ. Po długim tłumaczeniu, że jeszcze trochę musi urosnąć i nabrać siły, a jak będzie zjadał wszystko na obiad, to urośnie a ja mu wtedy kupię nowy rower taki z przerzutkami.
Tak to załagodziłem sprawę, ale nie wiem na jaki czas.
Dziś szybko zjadł śniadanie, do plecaka spakował ulubione ciastka Markizy -Dr Gerarda oraz butelkę z sokiem jabłkowy i czka na mnie.
Szybko musiałem przygotować prowiant, cisaka pełnoziarniste oraz termos z kawą, bo nie wypiłem po śniadaniu, gdyż Karol się pośpieszył dziś jak nigdy dotąd.
Mam nadzieję, że wycieczka będzie udana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz