W sobotę moja kuzynka wyprawiała swojej córce osiemnaste urodziny! Zaprosiła dziadków, wujków, ciocie i kuzynostwo. Natomiast kolegów i koleżanki zaprosiła do klubu poprzedniego dnia. Ponieważ mają duże mieszkanie, urodziny dla rodziny postanowili wyprawić w domu. Kuzynka miała bardzo dużo przygotowań, na szczęście stoły krzesła oraz zastawę udało się wypożyczyć z restauracji w której zamawiali catering. Niestety catering nie obejmował ciast i tortu, kuzynka zdecydowała się sama upiec ciasta a tort zamówiła z cukierni. Dzień przed imprezą popsuł się jej piekarnik i nie miała w czym upiec ciast, a na zamawianie z cukierni było już za późno. Zrozpaczona kuzynka, wiedząc jak bardzo lubię przygotowywać słodkie potrawy zadzwoniła do mnie i poprosiła o pomoc. Oczywiście nie mogłam jej odmówić! Zaraz poszłam na zakupy po potrzebne produkty i zabrałam się do pracy. Zrobiłam 3 ciasta, a jedno z nich to "Przekładaniec z kremem z masła orzechowego" z przepisu ze strony internetowej dr Gerarda.
Składniki
- opakowanie Precelków w czekoladzie dr Gerard
- 30 g czekolady gorzkiej
- 50 g masła
- 40 g czekolady
Krem:
- 200 g masła orzechowego
- spora szczypta soli
- 250 g mascarpone
- 250 ml śmietanki kremówki
- 250 ml śmietanki kremówki
- 2 łyżeczki cukru pudru
Krem czekoladowy:
- 100g czekolady mlecznej
- 100g czekolady gorzkiej
- 250 ml śmietanki kremówki
Sposób przygotowania
Masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ciasteczka dobrze pokruszyć. Połączyć rozdrobnione ciastka z masłem i czekoladą, następnie wyłożyć do wysmarowanej masłem okrągłej tortownicy. Dobrze docisnąć i schłodzić.
Śmietankę ubić na sztywną pianę, mascarpone lekko ubić na „puch”. Dodawać mascarpone do ubitej śmietanki – ciągle mieszając, następnie dodawać kolejno sól, cukier i masło orzechowe.
Czekoladę i śmietankę rozpuścić w kąpieli wodnej, następnie dobrze schłodzić i ubijać jak zwykłą słodką śmietankę.
Na przygotowany precelkowy spód wyłożyć krem orzechowy,
następnie czekoladowy. Całość ozdobić preclami.
Zdążyłam ze wszystkim na czas. Rodzina mogła się zajadać
ciastami a radość i wdzięczność kuzynki za moją pomoc była nie do opisania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz