poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Kwiecień, plecień.

Kwiecień, plecień.

Tegoroczna wiosna jest  wyjątkowo kapryśna Silny, porywisty, a co gorsza zimny wiatr daje nam się we znaki. Skutecznie zniechęca do spacerów. A było już tak pięknie. Pod koniec marca trochę słońca pobudziło nas do życia, a teraz aura nam nie sprzyja. Do tego co jest za oknem jakoś nie mogę się przekonać. Chodzę zmęczona, rozdrażniona bez jakiegoś szczególnego powodu. Staram się więcej wypoczywać, relaksować słuchając ulubionej muzyki. Brakuje mi energii. Jednym z niezawodnych sposobów radzenia sobie z kiepskim nastrojem są dobre słodycze. To prosty, sprawdzony sposób. Tym razem garściami sięgam po niewielkie draże od Dr Gerarda, Kuszą mnie również herbatniki mafijne przełożone puszystym kremem.  Koleżanki w pracy mają podobnie. Myślę, że gorąca herbata z dzikiej róży i malin będzie uwieńczeniem tego deseru. Trzeba jeszcze jakoś przetrwać do końca dnia w pracy. Liczę na to, że taka porcja energii ułatwi mi pokonanie biurowej zawieruchy. I oto zapach świeżo zaparzonej kawy, kilka wymienionych ploteczek  podpowiedzi, sugestie  w jaki sposób pokonać tą wszędobylską ospałość. I oto jest całkiem sensowny pomysł. Propozycje  przepisów na świetne desery możemy znaleźć  na stronie Dr Gerarda. Ja zachęcam do wykorzystania właśnie tego:

Placek budyniowy na Markizach Mafijnych z musem jabłkowym.

 

Składniki:

  • Markizy Mafijne Lemon dr Gerard
  • 3 łyżki cukru lub miodu
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 0,5l mleka + 2 łyżki cukru do ugotowania budyniu
  • ½ opakowania żelatyny spożywczej
  • mus lub dżem jabłkowy

Sposób przygotowania:

W gotującej się wodzie rozpuszczamy cukier lub miód. W osobnym garnku zagotowujemy mleko i rozpuszczamy w nim żelatynę, a następnie dodajemy budyń i dokładnie mieszamy, tak by nie było grudek. Odstawiamy do wystygnięcia. Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (najlepiej prostokątnej) układamy markizy, nasączamy je przygotowanym syropem i zalewamy masą budyniową. Wstawiamy do lodówki na ok. 4 godzin (aż masa budyniowa się zetnie). Przed podaniem smarujemy całość cienką warstwą musu lub dżemu.  

Powiedzcie sami, czy to nie brzmi obiecująco, łatwo, smacznie i zdrowo?

 

               

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz