Przed świętami jest najwięcej pracy. Wtedy wykonujemy generalne porządki w domu. Ja zaplanowałam sobie stopniowo sprzątanie po pracy. Do pomocy zatrudniłam moje pociechy Marysię i Monikę. Miały wysprzątać w kuchennych szafkach, potem w swoim pokoju. Jednak musiałam być razem z nimi, bo wciąż do mnie przychodziły z różnymi problemami. Jednak wspólna praca jest ciekawsza, a przy okazji poukładamy według moich upodobań. Podczas gotowania nieraz wcisnę w inne miejsce, a potem szukam. Wcześniej zakupiłam sobie plastikowe koszyczki do segregacji. Ten pomysł spodobał się córko i też chciały koszyczki do pokoju. Najpierw trzeba zobaczyć do czego będą potrzebować i wtedy kupić, by nie leżały. W nagrodę za pomoc w porządkach dałam im na talerzyku ciasteczka Dr. Gerarda. Sama też parę schrupałam. Następnego dnia rozpoczęliśmy generalne porządki w pokoju dzieci. Począwszy od szafy z ubraniami. Jeszcze grubsze rzeczy trzeba zostawić, bo zima ciągle dokucza. Dziewczynki szybko rosną i na wiosnę musimy dokupić nowe ubrania. Przechodząc do półki z książkami i różnymi drobiazgami wspólnie zdecydowaliśmy o ułożeniu je w odpowiednich koszyczkach. Wtedy będą wiedziały gdzie znajdują się rzeczy. Następnym pomieszczeniem była łazienka, która pobieżnie jest prawie codziennie sprzątana. Jednak w szafkach układamy rzadko. Dziewczynki są już większe i dużo mi pomagają bez większych oporów. Dla wzmocnienia zawsze zrobię sobie kawę z dodatkiem słodyczy Dr. Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz