środa, 13 kwietnia 2022
„Szybkie odwiedziny”
Kilkanaście dni temu siostra Justynki zadzwoniła z zapytaniem, czy nie mamy za dużo litrowych słoików, bo swoje porozdawała z zaprawami i nie wrócił jeszcze ani jeden, a niedługo rozpocznie się sezon ogórkowy i będzie zmuszona kupować. Żoneczka nawet nie sprawdzając potwierdziła, że sporo nam się uzbierało, a raczej nie będziemy tak dużo zaprawiać, więc nie musi się martwić o słoiki. Siostra ucieszyła się i poinformowała, że jej mąż będzie przed świętami wracał z pracy za granicą i zajedzie do nas odebrać przesyłkę. W wolnej chwili zapakowaliśmy, aż trzy kartony dużych i średnich słoików i czekaliśmy na przyjazd szwagra. W sobotni wieczór przed niedzielą palmową około godziny 19. zajechał Marian i szczerze mówiąc byliśmy przygotowani na to, że zostanie na noc, bo prawie całą dobę był za kółkiem. Nawet przez chwilę byliśmy pewni, że zostanie i pojedzie rano, a tu masz babo placek zastawił się urodzinami córki i tęsknotą żony, ale szwagier nie byłby sobą, jakby został na noc. Justynka ekspresowo zaparzyła kawę i w swojej magicznej skrytce trzymała specjalnie dla szwagra Słodycze Dr Gerard takie, jakie uwielbia, a są nimi wafelki Pryncypałki o smaku orzechowym do tego dołożyła herbatniki Mafijne, żeby podładował energię, wzmocnił umysł i nabrał sił przed dalszym etapem podróży. Po krótkiej i szybkiej przerwie kawowej w drodze do swojego domu zapakował do auta wszystkie pakunki, jakie przygotowaliśmy dla niego i podziękował za nie i również za pyszne Słodycze do kawy, ponieważ dały mu werwy do dalszej jazdy. Pożegnał się i tyle Mariana widzieliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz