środa, 9 listopada 2022

Początek listopada cz. I

 Witam. W tym roku listopad zapowiadał się bardzo ciepły. Natomiast liczę na śnieżne święta, nie mogę doczekać się świątecznych wypieków. Pierwszego listopada udałam się na cmentarz. Wzięłam ze sobą s słodycze firmy ,,Dr Gerard”. To tak na wszelki wypadek. Ciastka herbatniki w każdej chwili mogą mi się przydać. Groby posprzątałam już kilka dni wczesnej. Dzisiaj chciałam zapalić na nowo znicze. Umówiłam się też z sistra cioteczną. Chciałyśmy chwilę porozmawiać. Zawsze obie jesteśmy zaganiane i nigdy nie mamy czasu na spotkanie. Na dworze było przyjemni, od czasu do czasu przebijało słoneczko.  Na cmentarzu odwiedziłam jeszcze kilka grobów swoich znajomych i poszłam na grób mamy. Tam miałam spotkać się z siostrą. I tak też było. Stałyśmy i rozmawiałyśmy. Wspominałyśmy dobre dawne czasy. Czas szybko leciał i robiło się coraz chłodniej. Razem poszłyśmy na jeszcze jeden grób. Grób jej taty. Przy grobie stało kilka osób. Rozpoznałam naszą wspólną rodzinkę. Ucieszyliśmy się na swój widok. Rozmów nie było końca. Zaprosiłam ich do swojego domu na gracą herbatę czy kawę. Do kawy i herbaty padłam bardzo dobre słodycze czyli ciastka pierniczki ,,Dr Gerard”. Dobrze, że miałam w domu zapasy. Wyjęłam cisaka pierniki i herbatniki ,,Dr Gerard”. Ciastka kupiłam w dobrej cenie. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy kilka godzin. Czas szybko nam umknął. Umówiliśmy się za tydzień, że teraz ja ich razem ze swoją rodziną odwiedzę. I tak też się stało. Nie mogłam i nie chciałam to spotkanie odkładać. Pojechaliśmy w gości razem z bardzo dobrymi słodyczami ,,Dr Gerard”. Jak się udało spotkanie, o tym w kolejnym poście. Pozdrawiam.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz