Witam.
Pewnego dnia odwiedził, mnie mój kolega. Zrobił mi miłą niespodziankę , bo
znamy się ze stowarzyszenia już jakiś czas, a ja będąc przeziębioną,
potrzebowałam wiadomości co się dzieje w stowarzyszeniu. Chciałam go
poczęstować czymkolwiek, ale nie miałam siły na nic, nawet na wstanie z łoża.
Poprosiłam , aby z szafki wyciągnął maślane herbatniki Scooby Doo ,,Dr
Gerard”. Lecz on, przyniósł dla mnie
ciasto wykonane przez jego narzeczoną. Z kolegą dobrze się rozumiemy, i przy
okazji opychania się słodyczami dowiedziałam się od niego o paru
ciekawostkach. Ciasto mi bardzo
smakowało, i jeszcze poczułam jakąś energię, która przyśpieszyła mój powrót z
niedołęstwa. Wstałam i przygotowałam nam kawę. Poprosiłam kolegę o przepis
ciasta od narzeczonej. Kolega po powrocie do domu, zadzwonił i podał mi
przepis. Następnego dnia upieczone przeze mnie ciasto na krakersach classic
,,Dr Gerard” leżało już pokrojone i gotowe do pałaszowania. Jak ktoś ma siłę i energię na zrobienie ciasta, oto
przepis. Składniki:1 duże opakowanie krakersów ,,Dr Gerard”,250 g wiórków
kokosowych,1 cukier wanilinowy,1/2 litra mleka,250 g masła,3/4 szklanki cukru,2
żółtka,2 płaskie łyżki maki pszennej,2 czubate łyżki budyniu waniliowego. Jak robiłam:
do żółtek dodałam 1/2 szklanki cukru, cukier wanilinowy i ucierałam na jasną
kremową masę. Następnie dodałam mąkę, budyń i 1/2 szklanki mleka, wymieszałam
mikserem. Pozostałe mleko zagotowałam z resztą cukru. Dodałam utarte żółtka
wymieszane z mąką, zagotowałam, ciągle mieszając. Gotującą się masę trzymałam
na małym ogniu, ciągle mieszając. Wystudziłam. Masło utarłam mikserem. Do ostygniętej
masy budyniowej dodałam masło i wiórków kokosowych i wymieszałam. Na dnie formy
równomiernie ułożyłam warstwę krakersów i posmarowałam ją około 1/3 kremu kokosowego.
Na krem znów wyłożyłam warstwę krakersów i posmarować kremem, tak postępujemy
do wyczerpania składników, ostatnią warstwą ma być krem. Wierzch deseru
posypałam resztą wiórków kokosowych i do lodówki . Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz