Witam.
Jesień za oknem, a dziś jest naprawdę piękna pogoda. Chłodno, ale słoneczko
przygrzewa. Zastanawiałam się co w taki dzień mam robić. Zaparzyłam sobie
herbatkę ziołową i chrupnęłam kilka przepysznych ciasteczek firmy ,,Dr Gerard”.
Ostatnio kupiłam Kremisie. Całej rodzinie smakowały i dlatego na talerzu zostało
zaledwie kilka ciasteczek. Chyba specjalnie dla mnie . Moja rodzina jeszcze
wylegiwała się w swoich łóżkach, a ja od rana krzątałam się po kuchni. Kiedy
popijałam herbatę , zadzwoniła koleżanka. Propozycja była nie do odrzucenia.
Miałam się przebierać w dresy i biegniemy do parku. O nie pomyślałam, ale z
drugiej strony czemu nie. Nie minął kwadrans już biegłyśmy w stronę parku. Było
naprawdę przyjemnie. Słońce, kolorowe liście, krajobraz jak z bajki. Niestety,
mimo takich uroków przyrody brakowało nam chęci do biegania. Zaczęłyśmy
spacerować i rozmawiać. W końcu koleżanka powiedziała, na dziś dość sportu, biegniemy
do mnie na kawę. I tak też zrobiłyśmy. W końcu to co lubię, miłe leniuchowanie,
aromatyczna kawka i przepyszne słodycze
,,Dr Gerarda”. Moja koleżanka miała w swoim domu Krakersy classic oraz Zwierzaki
maślane. No po prostu niebo w ustach.
Nie można się nim oprzeć. Jak sami widzicie z biegania wyszły nici.
Koleżanka otworzyła stronę internetową ,,Dr Gerarda” i zajrzałyśmy na
deserotekę. Wpadłam na pomysł by
przygotować , sernik na zimno z biszkoptami ,,Dr Gerarda”. Przepis oczywiście z
deseroteki. Wiedziałam , że moja rodzina się ucieszy. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz