Witam
serdecznie. Patrząc przez okno, podziwiam piękno jesieni. Jednak dzisiaj rano
żona zmusiła mnie do skrobania szyb w samochodzie. Kilka ostatnich dni spędziła
w szpitalu, więc cała opieka nad dziećmi spadła na mnie. Trochę się martwiłem jak
położę córkę spać. Od samego początku to mama ją usypiała i w nocy do niej
chodziła. Aby wkupić się w łaski dzieci zrobiłem spory zapas ciastek „Kremisie”
dr Gerard. Jednak na dwa dni opieki nad dziećmi może nie wystarczyć. Uszykowałem
puzzle i gry planszowe i w rezerwie mam farby, kredki i plastelinę. Tak jak
przypuszczałem, pierwszego dnia Tosia przechodziła mały kryzys. Aby zająć jej
trochę czasu włączyłem komputer i dział „Deseroteka”, tam chciałem znaleźć
ciekawy przepis. Znalazłem „Karpatka dla leniwych”. Łatwy i szybki poczęstunek.
Wystarczy budyń, herbatniki i jakiś owoc do dekoracji. Jeśli jesteście
zainteresowani, odsyłam Was na stronę internetową „dr Gerard”. Był to dobry
pomysł. Nawet Tomek zaangażował się w pracę. Gdy już skończyliśmy dzieci
zapakowały kilka ciastek Mamie. Jak pójdę to mam zanieść.
Dzisiaj, gdy
żona jest już w domu. Mam więcej zajęć. Przynieś, przenieś, połóż, idź kup, itd.
Mało tego w pokoju obok siedzą, żona, i mamusie. Siedzą plotkują i wcinają
słodkości. Ja korzystając z możliwości uciekłem do Tomka pokoju i włączyłem
komputer. Mogę napisać kilka słów do Was i sprawdzić pocztę elektroniczną.
Dzieci są w przedszkolu i w szkole. Już rano zażyczyły sobie by mama je
odebrała. Tata już się znudził. Wcale się nie dziwię, bardzo przeżywały
rozłąkę.
Zmieniając temat,
jestem ciekawy, co będę miał dzisiaj na obiad? Skoro w domu są trzy gospodynie.
A gdzie kucharek sześć tam nie ma, co jeść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz