Moja kuzynka
była we wtorek na imprezie z okazji Dnia Kobiet zorganizowanej przez Panią Dyrektor
szkoły, do której uczęszcza jej córka.
Spotkanie zaplanowano na godz. 16:00, więc miała mnóstwo
czasu na przygotowanie się. Gdy Beatka zrobiła się już na bóstwo i była gotowa
do wyjścia, wtedy podpowiedziałem jej, by kupiła po drodze coś słodkiego, bo
pewnie każdy coś ze sobą przyniesie. Beata posłuchała mojej rady, weszła do
pobliskiego sklepu i zrobiła całkiem spore zakupy. W koszyku znalazły się MAFIJNE
CHOCO, ZWIERZAKI MAŚLANE. Zaufała obsłudze sklepu, która poleciła jej również PRYNCYTORCIK
Dr Gerarda.
Po dotarciu na miejsce spotkania zobaczyła, że jej koleżanka
Julka niesie ogromną blachę ciasta. Jak później się okazało, to Julia zrobiła pyszny
„Sernik Cynamonowy” z przepisu na Deserotece Dr Gerarda.
Panie zaserwowały wszystkim kawę, pokroiły ciasto na kawałki
i wyłożyły na talerze ciastka Dr Gerarda i inne słodycze.
W międzyczasie dotarły pozostałe zaproszone panie. Oczywiście
każda z nich przyniosła ze sobą coś smacznego, także na stołach było mnóstwo słodkich
wyrobów. A po słodkim wejściu nadszedł czas na to, by zjeść coś ciepłego. Pani
dyrektor zamówiła na tę okazję pizzę. W trakcie posiłku, wszystkie kobiety rozmawiały, żartowały i śmiały się do utraty
tchu. A nieco później, już wieczorową porą, wszystkie - jak jeden mąż , w
bardzo nastrojowych humorach poszły na seans filmowy do kina, by do końca
uczcić swoje święto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz