środa, 8 marca 2017

Kaziuki.

Kaziuki.
                       
W minioną niedzielę odbył się w Poznaniu jarmark zwany Kaziukami. Jest to do dziś kultywowana stara tradycja z terenów Wielkopolski. Ulicami miasta przeszedł kolorowy  orszak królewski przebranych osób. Zgodnie ze starym zwyczajem żegnano Jadwigę Jagiellonkę udającą się do Brandenburgii. Radosna atmosfera towarzysząca zabawie sprzyjała tańcom i wesołym śpiewom oraz nieprzeciętnym zakupom. Na straganach oferowano cudeńka z rękodzielnictwa sztuki ludowej oraz smaczne staropolskie kołacze i dania główne. Podczas przemarszu orszaku  zachęcano gawiedź do częstowania się przepysznymi słodyczami z firmy Dr Gerard. Znalazły się tam, miedzy innymi, zwierzaki maślane i torcik zbożowy. Mimo, że ciasteczka były jak najbardziej współczesne to cieszyły się naprawdę

dużym powodzeniem. Ja skwapliwie skorzystałam z niespodziewanego poczęstunku. Te staropolskie wypieki są zazwyczaj wysoko kaloryczne i bardzo  często ciężkie dla żołądka. Lubię natomiast atmosferę takich miejsc, podziwiam rekonstrukcję wydarzeń historycznych i chętnie przyjeżdżam na takie przedstawienia. Zazwyczaj znajduje w takich miejscach jakieś wyjątkowe bibeloty. Wysoko cenię sobie haftowane serwety i poszewki na poduszki. Mam również kilka kilimów zdobiących ściany mojej malarskiej pracowni. Natomiast, jeśli chodzi o słodycze to staram się jeść tylko te ze sprawdzonego źródła. Wiem, że z całą pewnością mogę zaufać produktom z firmy Dr Gerard. Dla mnie są one zarówno najzdrowsze, jak i najsmaczniejsze. Po za tym wybór jest tak duży, że trudno zdecydować się tylko na jedno. Na pewno nie ociekają tłuszczem, a swym smakiem i kształtem potrafią zaspokoić najbardziej wyrafinowany gust smakowy.                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz