środa, 10 maja 2017

Majowy weekend

Majowy weekend.


Przedłużony, majowy weekend właśnie dobiegł końca. Atrakcji podczas wolnych dni mieliśmy bez liku. Wybraliśmy się na długą wycieczkę. Oczywiście w tak daleką podróż trzeba się dobrze przygotować. Filip zajął się sprawdzeniem samochodu, ja - przygotowaniem prowiantu. Oprócz wody mineralnej i standardowej kanapki zabraliśmy słodycze z firmy Dr Gerard. Dobra, niewielka  przekąska zawsze pomaga pokonać zmęczenie  i poprawić nastrój. Tak więc w termicznym koszu znalazły się Mafijne Choco i czekoladki Pasja. To najlepszy sposób na utrzymanie dobrej energii  podczas tak dalekiej podróży.  Wiele ciasteczek z firmy Dr Gerard znakomicie nadaje się w daleką podróż. Jeśli ktoś musi ograniczyć bagaż i nie może zabrać torby termicznej, to zachęcam do zabrania kruchych herbatników. My nie mieliśmy żadnych ograniczeń. Byliśmy gośćmi w Białymstoku. Całe Podlasie ma wiele do zaoferowania. Zwiedziliśmy meczet i mizar tatarski w Kruszynianach. W roku 1679 przywilejem króla Jana III Sobieskiego Tatarzy za wierną służbę osadzeni zostali w trzech królewskich ekonomiach. Jedną z nich była ekonomia grodzieńska, gdzie właśnie w Kruszynianach zachował się jeden z dwóch drewnianych meczetów oraz cmentarz tatarski, na którym odnaleźć  można XVIII- wieczne nagrobki.  Kruszyniany to w ogóle bardzo specyficzne miejsce na mapie Podlasia. Jedną z atrakcji jest gospodarstwo agroturystyczne, w którym można nawet spróbować orientalnych dań kuchni tatarskiej. W okolicznych lasach możemy spotkać piękne okazy zwierząt, wśród których największy zachwyt wzbudzają stada żubrów. Lasy są również bogate w różnorodne okazy grzybów, a same widoki zapierają dech w piersi. Spacer po takim lesie w piękny majowy dzień to bezcenne przeżycie. Zachęcam do odwiedzin tego zakątka Polski.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz