Polska,
Biało – Czerwoni. A raczej Biało – Czerwone. To dzisiaj nasze Dziewczęta
pokonały Reprezentację Ukrainy. Strzelając trzy bramki a tracąc jedną. Wszystko
to działo się na Stadionie Miejskim. Poza tym meczem, rozegrany został jeszcze
jeden, Szwajcaria wygrała z Wyspami Owczymi 4 : 0. Gra Szwajcarek mogła się
podobać. Piękne oskrzydlające akcje, piłka chodziła od nogi do nogi. Waleczność,
która charakteryzowała grę tych dziewczyn, zrobiła wrażenie na wszystkich kibicach.
Mój syn w tym spotkaniu wnosił flagę zwycięskiej drużyny. Potem z kolegami
podawali piłki, przystrojeni w narzutki PZPN. Dumny tata, siedziałem na
trybunach i robiłem zdjęcia. Tylko od czasu do czasu jadłem ciastka Scooby Doo
Doobies. W termosie miałem rozgrzewającą kawę. Jedyne, czego mi brakowało, to
powtórek telewizyjnych. To było spotkanie na żywo. Po zakończonym pierwszym
meczu, mieliśmy dwie godziny przerwy. Aby nie marznąć, schowaliśmy się z
dziećmi do szatni. Chłopcy, gdy się przebrali, wyjęli telefony komórkowe. Wyjąłem
ciastka Scooby Doo Doobies i poczęstowałem rodziców i zawodników. Słodycze te
podsunęły mi pomysł. Aby dzieciaki nie gapiły się bezmyślnie w telefony,
zaproponowałem zawody. Kto pierwszy ukończy grę o przygodach psa Scooby-ego,
którą można znaleźć na stronie producenta ciastek „dr Gerard”. Na początku
trochę protestowali, ale potem zaczęli rywalizować. Zbierać ślady łap czy
szukać ich odcisków. Nagrodą w tej zabawie były wafelki PryncyPałki. W ten oto
sposób minęła godzina. Potem przebierali się w stroje PZPN Łączy nas piłka. W
pięknych, narodowych, białych strojach wprowadzali Naszą Reprezentację.
Dziewczęta były ubrane całe na czerwono, co pięknie się komponowało. Drużyna
Polski szybko wyszła na prowadzenie. Po kilku minutach Ukrainki wyrównały. Co gorsza,
skończyły mi się ciastka. Jednak przed przerwą Polki zdobyły kolejną bramkę i
zwycięstwa nie oddały do końca meczu, strzelając trzecią bramkę. Ustanawiając wynik
3 do 1.
Tak
dalej Dziewczyny. Gratuluję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz