Kończy się stary rok dzisiaj noc sylwestrowa cały czas myśleliśmy, że jak co roku noc sylwestrową spędzimy z naszymi wnukami.
Do samego końca nie wiedzieliśmy, że jednak córka z zięciem zrezygnowali z pójścia gdziekolwiek, i że to my będziemy mogli gdzieś iść chociaż do znajomych.
Kolega z pracy zadzwonił, że oni też nigdzie nie idą, a żeby może przyjść do nich, więc decyzja była szybka, idziemy.
Mówię do męża, że może by tak coś jednak ze sobą zabrać, bo tak na ostatnią chwilę żeśmy się zdecydowali. Mąż szybko się ubrał i poszedł do naszego sklepu, żeby coś dobrego kupić.
Tam zobaczył dużo różnych ciastek i słodyczy. Pani, która tam sprzedawała poleciła mu ciastka firmy dr Gerarda powiedziała, że są bardzo smaczne ciastka, i że bardzo dużo ich sprzedaje.
Zamawia różne rodzaje tych ciastek, ponieważ bardzo jej schodzą, jak to sama powiedziała.
Mąż kupił ciastka Zwierzaki maślane, rurki cynamonowe, czekoladki Pasja oraz torcik c-moll o smaku kokosowym.
Do tych smakołyków dokupił jeszcze szampana, no bo jak to Sylwester bez szampana?
Wszystkim gościom bardzo smakowały słodkości od dr Gerarda, więc koleżanka powiedziała, cieszmy się słodką chwilą ze słodyczami dr Gerarda.
Zabawa była bardzo udana, wystrzałom petard nie było końca, tylko koleżanki pies tak bardzo się bał, że niestety sylwestra spędził w łazience trzęsąc się cały czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz