środa, 10 stycznia 2018

Poranek z deseroteką

Witam. Za oknem śniegu brak, natomiast wody , błota jest mnóstwo. No cóż , nic na to nie poradzę. Mogę sobie tylko takie dni umilić czymś słodkim. Na taką okazję mam schowane  czekoladki Pasja o smaku wiśniowo-rumowym ,,Dr Gerard”. Do tego pachnąca gorąca herbatka owocowa z cytryną i już jest lepiej. Otwieram komputer i zaglądam na stronę internetową ,,Dr Gerard”. Lubię przeglądać deserotekę. Za kilka dni mają odwiedzić mnie moi dalecy kuzyni. Nie widziałam ich kilka lat. Miło będzie porozmawiać i powymieniać się z nimi wiadomościami o rodzinie. Przeglądałam deserotekę , myśląc co mogłabym przygotować na deser. Za dużo było do wyboru. Postanowiłam kupić kilka paczek kruchych ciasteczek ,,Dr Gerard”. Przygotuję słodką mieszankę. Oczywiście obiad też będzie, chociaż prosili bym nie zawracała sobie tym głowę. Ale ja lubię przyjmować gości i ma być dużo i syto. Wiedziałam, że ta wizyta będzie bardzo udana. Lubię ich, chociaż nie mamy częstego kontaktu. Czasami tak się życie układa. Oni po prostu mieszkają za granicą. Teraz przyjeżdżają do swoich rodziców i chcą odwiedzić innym kuzynów. Fajnie. Menu przygotowałam, jutro wybiorę się na zakupy. Może zaproszę jeszcze kogoś z mojej rodziny, niech i oni mają okazje do rozmowy z dawno nie widzianą rodziną. I tak upłynął mi dzień mokry, deszczowy i błotny. Ciągle czekam na śnieg albo wiosnę. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz