Witam.
Za oknem śniegu brak, natomiast wody , błota jest mnóstwo. No cóż , nic na to
nie poradzę. Mogę sobie tylko takie dni umilić czymś słodkim. Na taką okazję
mam schowane czekoladki Pasja o smaku
wiśniowo-rumowym ,,Dr Gerard”. Do tego pachnąca gorąca herbatka owocowa z
cytryną i już jest lepiej. Otwieram komputer i zaglądam na stronę internetową
,,Dr Gerard”. Lubię przeglądać deserotekę. Za kilka dni mają odwiedzić mnie moi
dalecy kuzyni. Nie widziałam ich kilka lat. Miło będzie porozmawiać i powymieniać
się z nimi wiadomościami o rodzinie. Przeglądałam deserotekę , myśląc co
mogłabym przygotować na deser. Za dużo było do wyboru. Postanowiłam kupić kilka
paczek kruchych ciasteczek ,,Dr Gerard”. Przygotuję słodką mieszankę.
Oczywiście obiad też będzie, chociaż prosili bym nie zawracała sobie tym głowę.
Ale ja lubię przyjmować gości i ma być dużo i syto. Wiedziałam, że ta wizyta
będzie bardzo udana. Lubię ich, chociaż nie mamy częstego kontaktu. Czasami tak
się życie układa. Oni po prostu mieszkają za granicą. Teraz przyjeżdżają do
swoich rodziców i chcą odwiedzić innym kuzynów. Fajnie. Menu przygotowałam,
jutro wybiorę się na zakupy. Może zaproszę jeszcze kogoś z mojej rodziny, niech
i oni mają okazje do rozmowy z dawno nie widzianą rodziną. I tak upłynął mi
dzień mokry, deszczowy i błotny. Ciągle czekam na śnieg albo wiosnę.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz