środa, 10 stycznia 2018

Wymarzony Bal.

          Dzień dobry. Mamy karnawał, co robić? Imprezować w domu, czy iść na bal? Jutro moja córka ma imprezę urodzinową w bawialni, więc rodzicom też się coś należy od życia. Coś więcej niż rurki cynamonowe „dr Gerard”. Przekąska ta jest dobra na każdą okazję, ale chcę czegoś więcej. Marzy mi się wyjście na prawdziwy bal. Taki na pięknej Sali, gdzie panie mają piękne suknie a panowie eleganckie smokingi itd. Chcę czuć się jak Książę. Czy to jest możliwe? Czy mnie na to stać? Znając życie będę zajęty dziećmi, domem i pracą. A jedyny bal na jaki się wybierzemy, będzie to impreza karnawałowa ze znajomymi w pobliskiej Sali weselnej. Uspakaja mnie fakt, że nie będę musiał brać kredytu by kupić wejściówkę. Idąc z przyjaciółmi, strój mogę mieć dowolny. Jak chcę to mogę założyć jeansy albo frak. Moja pani zawsze pięknie wygląda, ponieważ uwielbia sukienki i sama sobie szyje. Korzysta z umiejętności nabytych w szkole oraz w ciągu kilku lat pracy w zawodzie. Bywa tak, ze uczestnicy przebierają się. Ostatnio zespół, który nam przygrywa zapewnił wszystkim kapelusze, peruki, boa, okulary i inne śmieszne gadżety. Imprezę zaczynamy kawką u przyjaciół. U nich zostawiamy samochód i razem idziemy na salę. Do kawy Justyna piecze pyszne ciasta. Chyba, że nie ma czasu to serwuje ciastka Zwierzaki maślane lub inne słodycze „dr Gerard”. Dlaczego akurat tej firmy? Stysia, jak ja nazywamy, pracuje w hurtowni spożywczej i aby mogła dobrze doradzić klientowi, musi spróbować towar. Przekonała się oraz innych do wyrobów właśnie tej firmy. Z drugiej strony zawsze mnie zastanawiała, jak ona to robi, że nosi rozmiar 36? Wracając do zabawy, to na miejscu jedzenia i picia nigdy nie brakowało a muzyka była miła dla ucha. Oby i tym razem tak było. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz