Słodycze
dr Gerarda.
Już za
nami sobotni 63 finał konkursu piosenki Eurowizji. Polskę
reprezentował Gromee i Lukas Meijer z piosenką „Light me up” .
To ten zgrany duet wystąpił w Lizbonie. Według mnie w ten
czwartkowy wieczór jedni z lepszych wykonawców, świetny utwór
godny finału. Niestety wielu z nas się rozczarowało. Nie weszli do
finału do zacnego grona państw, które zaprezentują swoje utwory.
Rozczarowanie wielkie. Jednak mieliśmy przepyszne słodkości dr
Gerarda, które osłodziły nam porażkę szczególnie czekoladki
Pasja oraz Mafijne Choco. Razem z całą rodziną kibicowaliśmy im
trzymaliśmy przysłowiowe kciuki. Jednak ten konkurs Eurowizji jest
ciągle nieprzewidywalny oraz różnorodny pod względem muzycznym.
Od bardzo spokojnej muzyki do bardzo ekspresyjnej. Wykonawcy też
dawali z siebie wszystko. Scena, wizualizacje były świetnie dobrane
do ekspresji utworu. My sami mieliśmy ogromny wpływ na to kto wygra
lecz oczywiście nie mogliśmy głosować na reprezentanta naszego
kraju. Takie są zasady. Każdy mógł na swojego faworyta oddać
głoś. Każdy z nas miał jeszcze swego faworyta na którego mógł
oddać głos. Niestety nasze przewidywania się nie sprawdziły.
Wybierali jurorzy jak i widzowie. Telewidzowie z większości państw
biorących udział w głosowaniu telefonicznym wybrali piosenkę z
Izraela „Toy” reprezentowaną przez 25 – letnią Nette. Do
zobaczenia za rok na kolejnej Eurowizji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz