W maju mieliśmy uroczystość komunijną córki Zosi. Zaplanowane
Przyjęcie odbywało się w lokalu na 25
osób. Natomiast w czerwcu moja starsza córka Małgosia miała bierzmowanie. Tym
razem skromne przyjęcie zrobiłam w domu. Przyjechali rodzice chrześni ze swoimi
pociechami. Po uroczystości kościelnej wróciliśmy do domu na obiad. Przy takiej
pięknej pogodzie przenieśliśmy się na taras. Młodsze dzieci jeździły na rowerku
lub biegały po trawie. Sama bohaterka
spotkania uważała siebie za osobę dorosłą i siedziała z nami. Dopiero po moich
namowach poszła bawić się z maluchami. W
naszej rodzinie prawie każdy lubi ciasto i tym razem nie mogło zabraknąć tego rarytasu
na stole. Zrobiłam jabłecznik i ciasto
truskawkowe po raz pierwszy z innego przepisu. Bardzo im smakowało dlatego
dzielę się tym przepisem.
Spód brytfanki wyłożyłam papierem do pieczenia i na nim
ułożyłam czekoladki pasja produkcji Dr. Gerarda.
Mus truskawkowy
Pół kilo truskawek, sok z cytryny,
3/4 szk. cukru cukier waniliowy, 3 łyżki żelatyny, 500 g śmietany 30 %
truskawki do dekoracji , 2 galaretki truskawkowe
rozpuszczone w mniejszej ilości wody niż jest w przepisie.
Wykonanie
truskawki zmiksować z sokiem cytrynowym i cukrem waniliowym. Żelatynę rozpuścić
4 łyżkami gorącej wody. Do płynnej żelatyny dodać 2 łyżki musu
truskawkowego, wymieszać a następnie wlać do reszty musu,
Śmietankę dobrze schłodzoną ubić z cukrem. W połowie
ubijania dodawać stopniowo mus
truskawkowy. Wszystko wylać na czekoladki pasja. Na masę ułożyć truskawki przecięte
na pół i zalać tężejącymi galaretkami
truskawkowymi. Smacznego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz