Przyszła
Pani Jesień, piękna, ciepła, słoneczna. Ubrana w pięknie kolorowe liście. W prezencie
przyniosła kasztany, żołędzie, grzyby. Chętniej wychodzimy na spacery do parku.
Żółte, bordowe, brązowe liście szeleszczą pod nogami. W pieszych wędrówkach towarzyszą
nam czekoladki albo markizy „dr Gerard”.
Szkoła moich
dzieci zorganizowała piknik, nazwała go „Jesienny piknik rodzinny”. Zaproszeni byli
wszyscy mieszkańcy osiedla, nawet ci, którzy uczęszczają do innych szkół. Każda
klasa miała swoje stanowisko, gdzie za drobną opłatą oferowała domowe wypieki,
kompot. Moja córeczka została przewodniczącą klasy, więc wymusiła na mamie
udział w organizacji. Przypadło nam pieczenie ciasta. Tradycyjnie pomysł zaczerpnęliśmy
ze strony www.drgerard.eu/przepisy.
Postanowiliśmy zrobić Torcik czekoladowy z bananami. Zainteresowanych odsyłam
bezpośrednio do przepisu na stronie internetowej, dodam tylko, że potrzebne są
czekolada gorzka i mleczna oraz Listki Dekoracyjne dr Gerard. Uwielbiam wszystko,
co zwiera czekoladę, dlatego upierałem się właśnie przy tym torciku. Nie myliłem
się, nasz przysmak zniknął w mgnieniu oka. Nie żeby nasi rodzice się rzucili,
po prostu dzieciom tak smakowało. Inni rodzice kupili rurki z kremem, które
również cieszyły się powodzeniem. Przy innych namiotach również były kolejki,
inne klasy oferowały profesjonalny jesienny makijaż albo tatuaże z henny. Na scenie
występowały zespoły taneczne i wokalne z naszej Szkoły oraz wynajęty klaun. Co on
wyczyniał, takich baniek mydlanych jeszcze nie widziałem. Nie było malucha,
który nie miałby balonikowego pieska, kwiatka czy miecza.
Pogoda nam
dopisała, na festyn przychodziły całe rodziny. Atmosfera była cudowna. Dzieci i
ich rodzice chętnie brali udział w konkursach i zabawach. Mam nadzieję, że w
kolejnych latach, również będzie organizowany taki piknik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz