poniedziałek, 8 października 2018

Wyprawa na ryby cz.3


I tak siedząc w fotelu chrupiąc swoje ulubione łakocie takie jak ciastko francuskie posypane sezamem oraz markizy od jego ulubionego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard, a w drugiej ręce trzymając pilota zaczął on układać sobie plan wyjazdu na wędkowanie. Postanowił on, że już od jutra zacznie on przygotowania. Jego, żona siedząc po przeciwnej stronie ławy na fotelu i tak samo jak pan Witold chrupiąc ciastka, dopytywała go się o szczegóły tego wypadu. Pan Witold udzielał jej obszernych odpowiedzi, bo w jego głowie już zaczął się urzeczywistniać plan. Tak oboje pochłonęła ta rozmowa, że nawet nie zauważyli kiedy to schrupali cały półmisek ich ulubionych ciach. Pani Krystyna napełniła go na powrót i postawiła na ławę. W trakcie rozmowy jaką prowadzili oni dalej, powiedziała ona, że w sobotę zamierza upiec nowe ciasto ze swojej ulubionej stronki gdzie znajdują się przepisy z wypiekami od ich ulubionego producenta łakoci jakim jest jak już wspomniałem Dr Gerard. Jej mąż uśmiechając się powiedział no to świetnie będę miał bardzo dobry dzień, wypad na ryby i jeszcze do pochrupania nowy wypiek. Jeszcze pan Witold sprawdził pogodę długo terminową na ten dzień, a jak wynikało to zapowiadała się ona wyśmienicie, co też wzbudziło zadowolenie na twarzy pana Witolda.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz