środa, 9 stycznia 2019

sylwester w domu


Zostały tylko wspomnienia po wspaniałym sylwestrze. Spędziliśmy go w gronie przyjaciół. Zaplanowaliśmy prywatkę w naszym mieszkaniu. Pod wieczór przyszły trzy małżeństwa. Każda para przyniosła coś do jedzenia.  Oczywiście wcześniej uzgodniliśmy menu z przyjaciółmi. Ja miałam za zadanie przygotować pizze. Stół nakryłam kremowym obrusem i położyłam smaczne wafelki w czekoladzie i ciastka pełnoziarniste Dr. Gerarda. Obok nich postawiłam  kilka rodzajów napoju. Potem goście napełnili stół swoimi smakołykami. W miłej atmosferze szybko czas upływał. Koło godziny 21 przygotowałam  ciasto na  trzy pizze. Farsze na każdą z nich miałam wcześniej przygotowaną. Jedna była wegeteriańska, druga z kiełbasą, a trzecia z pieczarkami. Bardzo  wszystkim smakowały. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na takie smakołyki. Przed zakończeniem Starego Roku wyszliśmy na podwórko. Wcześniej schowałam pieska Morusa  do piwnicy, by nie przeżywał wybuchów petard. Sama bardzo się boję dlatego nie pozwoliłam mężowi je kupować. Natomiast moi goście zaopatrzyli się w fajerwerki. Gdy nadchodził wielkimi krokami Nowy Rok odpalali swoje petardy. Pięknie migotały na tle ciemnego nieba. Przez pół godziny oglądaliśmy kolorowe wystrzały. W mieszkaniu otworzyliśmy symbolicznego szampana i złożyliśmy sobie nawzajem serdeczne życzenia  z okazji Nowego Roku. Zrobiłam gorącą herbatkę, bo trochę zmarzłam na podwórku. Do herbatki przyjaciele częstowali się moimi ulubionymi ciasteczkami Dr. Gerarda. Goście pojechali o trzeciej nad ranem. Ja nastawiłam zmywarkę i położyłam się na zasłużony odpoczynek.       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz