wtorek, 12 lutego 2019
„Nieplanowany wyjazd w gościnę”
W piątek ubiegłego tygodnia Justyna miała wolne w pracy i rano powitała nas propozycją wyjazdu do cioci Zosi. Od czasu naszego ślubu wielokrotnie umawialiśmy się z ciocią na spotkanie i nie mogliśmy się nigdy zgrać. Gdy pasowało nam to nie cioci i na odwrót. Rano zadzwoniłem do cioci pytając czy będzie nazajutrz w domu, bo dysponujemy wolnym czasem i możemy przyjechać. Po chwili zastanowienia potwierdziła, ustalliśmy godzinę i pożegnaliśmy się tradycyjnym do zobaczenia.
Justynka błyskawicznie sięgnęła do swoich żelaznych rezerw Słodkich rarytasów Dr Gerarda, aby sprawdzić co mamy i czy wystarczy w gościnę do cioci i wujka. Żoneczka uśmiechnęła się z zadowoleniem i rzekła, że zostały nam same rarytasy, jakby czekały specjalnie na ciocię. Mowa o takich Słodkich wyrobach jak: Pryncypałki – wafelki w czekoladzie, ciastka Mafijne i jeszcze Pierniki - cały asortyment Dr Gerarda. Rezerwa zawierała jeszcze Słone przekąski jak na przykład Precle z czekoladą, chili i solą, ale ciocia i wujek są już zaawansowani wiekowo, więc doszliśmy do wniosku, że pewnie nie gustują w takich przekąskach.
Około południa zajechaliśmy na miejscu, ciocia niemiała się z radości z naszego przyjazdu. Justynka wyjęła Słodycze Dr Gerarda z plecaka, zaniosła do kuchni i pomogła cioci w parzeniu kawy oraz przygotowaniu naszych i cioci Słodkości do podania na stół, a ja w tym czasie rozmawiałem z wujem.
Gdy zasiedliśmy już wszyscy do stołu, ciocia po spróbowaniu słodkości zapytała z pewną dozą nieśmiałości gdzie kupiliśmy takie wyborne Ciastka. Justynka odpowiedziała, iż mało jest sklepów, w których nie ma Słodyczy Dr Gerarda, więc Cioteczka schowała sobie opakowanie po pryncypałkach, żeby wiedzieć czego szukać w swoim sklepie.
W trakcie rozkoszowania się Słodyczami, uruchomiłem przywiezioną ramkę elektroniczną do wyświetlania zdjęć i włączyłem zdjęcia z naszego wesela. Ciocia z wujkiem oglądali z wielkim zainteresowaniem, dopytując o różne szczegóły na zdjęciach, a przy tym delektując się Słodyczami Dr Gerarda.
Wróciliśmy bardzo zadowoleni z gościny u cioci i wujka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz