wtorek, 12 lutego 2019

walentynki


Walentynki  świętują młodzi i osoby w podeszłym wieku. Zastanawiam się czy ludzie znają historie Walentynek. Dlatego w skrócie napiszę parę zdań. Nazwa pochodzi od świętego Walentego. Był biskupem i męczennikiem. W czasie prześladowań uzdrowił dziewczynę ze ślepoty. Także  udzielał potajemnie ślubów zakochanym.  Biskup został bardzo pobity i ścięty przez ludzi cesarza. Papież Juliusz wzniósł nad grobem bazylikę. Dlatego walentynki stały się świętem zakochanych.  To święto kojarzy mi się z młodymi ludźmi wyznającymi swoje uczucia.  Myślałam, że osoby w średnim wieku już nie obchodzą takich świąt. Pomyliłam się bardzo, ponieważ mąż Darek, z którym jestem już trzydzieści lat po ślubie zaprosił mnie po pracy na obiad do restauracji. Na szczęście powiedział mi o tym zamiarze dzień wcześniej. Wzięłam sobie kreacje do torby i ubrałam przed spotkaniem. Koleżanki śmiały się, że przeżywam drugą miłość. Nie miałam czasu, kupić skromnego upominku Darkowi. Przed restauracją już czekał na mnie mąż. Weszliśmy do środka i usiedliśmy przy zamówionym stoliku. Czytaliśmy co zamówić. Mnie przerażały ceny, ponieważ nie chodzę do takich miejsc.  Zamówiliśmy typowo polskie danie schabowy z kurczaka, frytki, surówkę  z kapusty pekińskiej. Także po lampce czerwonego wina. W romantycznej atmosferze jedliśmy i rozmawialiśmy. Po obfitym posiłku poszliśmy na krakowski rynek. Tam spacerowało dużo ludzi ze swoimi partnerami. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. W salonie siedziała córka ze swoim chłopakiem i oglądali telewizor. Na talerzyku leżały moje ulubione  czekoladowe wafelki produkcji Dr. Gerarda. Zrobiłam herbatę i na chwilę usiedliśmy z nimi. Słodycze kusiły nas, więc co jakiś czas częstowaliśmy się.             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz