poniedziałek, 11 lutego 2019

Nuda domowa


Nuda domowa

 

Są takie dni, kiedy ogarnia mnie nuda, dosyć siedzenia przed telewizorem, komputerem. Miseczka ze słodyczami od dr Gerarda rozwiązuje problem, dodaje pomysłów działa relaksująco na nasz układ nerwowy. Deszcz i szarość za oknem, zrobiłem drugą filiżankę kawy, pryncypałki wafelki w czekoladzie, telefon do kolegi, który zaproponował, że morze mnie zabrać na basen, pomyślałem dobra sprawa. Ogarnąłem się nieco, i po chwili obaj jechaliśmy w umówione miejsce. Ludzi kąpiących nie było dużo jak na tę porę dnia, kąpiel i masaż, z którego skorzystałem postawił mnie na nogi. Kiedy wracaliśmy z Marcinem do domu byłem pełen energii i chęci do życia, wysiadłem przed domem, pomimo zaprosin ze strony Marcina?. Po wejściu do domu wziąłem się za porządki w domu, aby moją żonę nieco wyręczyć. Brudne naczynia obmyłem nieco, aby włożyć do zmywarki. Zauważyłem, że kolejność sprzątania w domu jest istotna, odkurzanie zajęło najwięcej czasu. Teraz kolej na przygotowanie obiadu, tak najszybciej to kotlety schabowe, surówka ziemniaki. Kasia wróciła z pracy nieco przed czasem, więc podałem jej kawę oraz słone przekąski, draże z najlepszej firmy dr Gerard. Rozejrzała się nieco po mieszkaniu dyskretnie całując mnie w policzek, mówiąc, że miło wracać z pracy do takiego mieszkania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz