piątek, 8 lutego 2019

Zimowy urlop cz.4


I tak jedna z rzeczy którą to sobie zaplanował pan Witold została zrealizowana, a było to kupno biletu na pociąg. Teraz na pierwszym miejscu znalazła się ważna rzecz do wykonania, a dotyczyła ona przeglądu jego sprzętu narciarskiego i to właśnie to zadanie pan Witold postanowił wykonać jutrzejszego dnia. I tak gdy nadszedł ten dzień, a pan Witold był już po pracy i posiłku poobiednim, wziął z szuflady klucz od piwnicy i udał się do niej. Szybko pokonał te kilkanaście schodów z pierwszego piętra gdzie mieściło się jego mieszkanie do piwnicy. Tu po dojściu do niej odkluczył kłódkę i włączył włącznik włączający oświetlenie. W rogu ukazały się jego oczom dwie pary jego nart. Wziął je oraz jeszcze inne rzeczy związane z wyposażeniem narciarza. Teraz pozostało mu tylko wrócić z tym sprzętem do mieszkania co teraz już czynił. W drodze powrotnej z piwnicy do mieszkania spotkał swojego sąsiada i wdał się z nim w dyskusję. Jego sąsiad życzył mu udanego szusowania i dobrego wypoczynku, za co pan Witold mu podziękował i tak się rozstali. Po dotarciu do mieszkania wniósł on swój sprzęt narciarski do pokoju i położył go na podłodze sam zaś podszedł do stołu i sięgnął ręką do półmiska gdzie znajdowały się jego ulubione ciastka, a były to takie rarytasy jak rurki oraz ciastka Mafijne oczywiście od jego zdaniem najlepszego producenta tych słodyczy jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i zaczął je chrupać.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz