Kwiecień to jest ten czas, ten
miesiąc, na który czeka wielu z nas, tak jak się tylko czeka na wiosnę. Wiosna
uprzyjemnia nam życie w każdym momencie. Nawet gdy nie masz możliwości wyjść na
zewnątrz, możesz otworzyć okno i wpuścić odrobinę wiosny do dusznych
pomieszczeń – tak jak zrobiły Marta i mała Zuza, które dziś są bardzo zajęte. Od rana krzątają
się po kuchni. Najpierw zjadły pożywne śniadanie. Jajecznicę, do której Marta
zrobiła swoją ulubioną sałatkę z rukolą. Później drugie śniadanie i ciastka
Filusie Czekoladowe – czyli ulubione słodycze od Dr Gerarda. Następnie
przystąpiły do pieczenia ciastek o różnych kształtach, co miały w planach już
od soboty, gdy kupiły zestaw foremek do wykrawania ciastek. Oczywiście Zuza próbowała
również wyciąć swoje własne ciasteczko za pomocą noża stołowego, takiego
niezbyt ostrego. Marta podchwyciła ten pomysł wycinając kształty także za
pomocą noża. Powstały króliczki, kurczaczki, słoneczka, ludziki, listki – może niektóre
troszkę koślawe ale za to niepowtarzalne. Przy tym Zuza miała sporo zabawy i
radości. Gdy na zegarze dochodziła dwunasta ciastka się piekły w piekarniku,
natomiast Marta z Zuzą wyszły na balkon by sprawdzić czy faktycznie jest tak
ciepło jak zapowiadali. Pogoda okazała się wyśmienita. Dlatego za chwilę, jak
ciasteczka się upieką dziewczyny wyruszą na spacer. Gdy wrócą słodycze będą
przestudzone w sam raz do dalszej obróbki i wówczas będzie je można dekorować
masą cukrową i drażami Dr Gerard. A wieczorem – koniecznie: degustacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz