Namówiłam męża Marka, abyśmy kupili ekspres do kawy. Na
początku był przeciwny temu pomysłowi pomimo, że dużo jej pije. Często jeździmy
do siostry, która nam parzy małą czarną w ekspresie. Bardzo mu smakuje, ale to
urządzenie za drogo kosztuje. W sobotę z Markiem i dziećmi wybraliśmy się do
sklepu na większe zakupy. Skorzystałam z tej możliwości i zaprowadziłam męża do
AGD, aby oglądnął sobie wybrany przeze
mnie model ekspresu. Sprzedawczyni opowiedziała nam jak działa i jakie robi
kawy. Także przedstawiła inne ekspresy. Zgodził się na wcześniej wybrany, bo
cena nie była wygórowana. Zawiózł pakunek do auta, a ja z dziećmi poszliśmy na
poszukiwanie dresów. Moi synowie należą
do klubu sportowego i grają w piłkę. Na koniec kupiłam między innymi kawę
ziarnistą. Dodatkowo wzięłam Pryncypałki o nowym orzechowym smaku produkcji Dr.
Gerarda i inne słodycze tego producenta. Po powrocie zadzwoniłam do siostry,
aby pochwalić się nowym nabytkiem. Zaprosiłam ich na degustacje kawy.
Poświęciłam dwie godziny, by nauczyć się obsługi tego sprzętu. Goście przyjechali następnego dnia po południu. Na talerzyk wyłożyłam ciasteczka Dr Gerarda.
Marysia przyniosła upieczone chrusty. Wyjątkowo siedzieliśmy w kuchni
zastanawiając się jaka kawa będzie najlepsza. Było dziesięć rodzajów kawy.
Jedni pili late, a inne osoby małą czarną bez mleka. Dzieciom zrobiłam
spienione mleko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz