wtorek, 11 lutego 2020

ferie zimowe cz.1


Dzieci mają ferie zimowe. Niestety jeszcze nie widziały śniegu. Może doczekają się w tym roku. Co roku mam problem jak zorganizować maluchom zimowy odpoczynek. Podczas zajęć szkolnych przychodzi opiekunka. Obecnie wyjechała na dwa tygodnie do rodziny. Poprosiłam mamę żeby na czas ferii przyjechała.  Zgodziła się, że razem z tatą nas odwiedzą. Z Gdańska do Krakowa daleka podróż więc zaproponowałam, by przyjechali pendolino. Właśnie była promocja na jeden kurs. Trójka naszych pociech nie mogła się już doczekać. Kasia ma dwa i pół roczku, Kamil Pięć i Ania siedem lat. Mąż wyjechał na dworzec i przywiózł gości do domu. Weszli do mieszkania z trzema walizkami.  Ucieszyłam się, bo myślałam, że będą przez cały okres zimowy. Jak się okazało, to jedna walizka była napełniona prezentami dla nas. Dzieci dostały drewniane szachy,  zabawki oraz ubranka. Ja dostałam maszynkę do makaronu i dwie paczki Pierniczków z nadzieniem wieloowocowym w polewie kakaowej Dr Gerarda. Mąż komplet śrubokrętów. Zaskoczona byłam tymi hojnymi darami. Ciągle mamie mówię, by nie robili sobie kłopotu. Jej sprawia radość dawanie upominków najbliższym osobom. Podałam wcześniejszą kolacje. Po dwu godzinnej rozmowie w towarzystwie hałasujących dzieci rodzice poszli na zasłużony odpoczynek. Trudno było zagonić maluchy do spania. Na dobranoc jak zawsze poczytałam im bajkę i zasnęły. Następnego dnia była niedziela więc mogłam dłużej pospać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz