wtorek, 11 lutego 2020
„Przeprowadzka”
Zawarcie umowy w ostatnich dniach stycznia stało się faktem. Gdyby ktoś potrzebował pomocy w kwestii szybkiej przeprowadzki, to mógłbym polecić moją żonkę o ile ona sama wyrazi chęć pomocy. W przeciągu tygodnia spakowanie całego dobytku w kartony, przetransportowanie i uporządkowanie całego majdanu na nowym miejscu dosłownie „Mistrzostwo Świata”, ale muszę zaznaczyć że Dr Gerard również brał udział, a raczej jego Słodycze w tygodniowej imprezie.
Nawet nie śmie wątpić w to, że Dr Gerard dodawał nam na pewno energii, a co w parze idzie to siły takimi Słodyczami jak: ciastka rurki waflowe Rolls Rolls, ciastka Choco cool i najbardziej pożądane i rozchwytywane Pryncypałki o nowym orzechowym smaku.
Myślę, że każdy kto choć raz się przeprowadzał to wie co to znaczy warunki spartańskie, a mam na myśli kawę zrobioną u sąsiadki i wypitą na stojąco, i ciastkach Dr Gerarda jedzonych na szybko między spakowanymi kartonami, rozłożonymi meblami na czynniki pierwsze i ogólnym bałaganie.
Każdy kolejny dzień niewiele różnił się od siebie, obiad uniwersalny na mieście albo zamawiany i jedzony na kartonach, kawę często proponowała nam nasza sąsiadka pani Ania i wtedy przynosiliśmy zestaw Słodyczy Dr Gerarda, albo zabieraliśmy do siebie i w biegu wypijaliśmy przegryzając ciasteczkiem biorąc się dalej za pakowanie bądź to za rozkręcanie mebli, całkiem przyjemne zajęcie tylko szkoda, że przeprowadzki nie są częstym zajęciem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz