środa, 12 lutego 2020

Zamiary popływania


Witam. Wczoraj  po południu, zachciało mi się popływać. Wybrałam się więc do pobliskiego basenu. I …dostałam szoku. Na basenie ponad trzysta osób. Nie wierzyłam. A przed kasą jeszcze ze czterdzieści. No i popływałam. Nie chciałam już wchodzić, nie było sensu. Człowiek na człowieku. Udałam się więc do sklepu na zakupy. Od razu kupiłam słodycze firmy ,,Dr Gerard”. Wybrałam ciastka Choco cool. I zastanawiałam się, co teraz mam robić. Z torbą pełną słodyczy ,,Dr Gerard” udałam się na spacer. Poszłam ulicą, którą nigdy nie chodziłam. Przy tej ulicy były same stare domy, drewniane. Fajne, ale też było mnóstwo piesków. Całe szczęście, że były one za siatkami, bramami. Spacerowałam ze dwie godziny. Następnie wróciłam do domu, i zrobiłam sobie herbatkę. Włączyłam telewizor. W telewizorze nie było nic ciekawego, rozpakowałam paczkę ciastek Choco cool ,,Dr Gerard”, i zaczęłam jeść. Myślałam, że skończę na jednym, no góra dwóch ciasteczkach, niestety, zjadłam całą paczkę. Szybko posprzątałam, zatarłam ślady przed moją rodzinką. Wieczorem wszystko się wydało, że mamusia sama zjadła całą paczkę draży. Obiecałam, że jutro za tą jedną paczkę draży, kupię im kilka.  Słowa dotrzymałam, i tak kupiłam więcej, i schowałam coś na czarną moją godzinę. Dzisiaj znów mam zamiar wybrać się na basen, mam nadzieję, że tym razem nie będzie, aż tylu chętnych. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz