Witam.
Wczoraj po południu, zachciało mi się
popływać. Wybrałam się więc do pobliskiego basenu. I …dostałam szoku. Na basenie
ponad trzysta osób. Nie wierzyłam. A przed kasą jeszcze ze czterdzieści. No i
popływałam. Nie chciałam już wchodzić, nie było sensu. Człowiek na człowieku.
Udałam się więc do sklepu na zakupy. Od razu kupiłam słodycze firmy ,,Dr
Gerard”. Wybrałam ciastka Choco cool. I zastanawiałam się, co teraz mam robić.
Z torbą pełną słodyczy ,,Dr Gerard” udałam się na spacer. Poszłam ulicą, którą
nigdy nie chodziłam. Przy tej ulicy były same stare domy, drewniane. Fajne, ale
też było mnóstwo piesków. Całe szczęście, że były one za siatkami, bramami.
Spacerowałam ze dwie godziny. Następnie wróciłam do domu, i zrobiłam sobie
herbatkę. Włączyłam telewizor. W telewizorze nie było nic ciekawego,
rozpakowałam paczkę ciastek Choco cool ,,Dr Gerard”, i zaczęłam jeść. Myślałam,
że skończę na jednym, no góra dwóch ciasteczkach, niestety, zjadłam całą
paczkę. Szybko posprzątałam, zatarłam ślady przed moją rodzinką. Wieczorem
wszystko się wydało, że mamusia sama zjadła całą paczkę draży. Obiecałam, że jutro
za tą jedną paczkę draży, kupię im kilka.
Słowa dotrzymałam, i tak kupiłam więcej, i schowałam coś na czarną moją
godzinę. Dzisiaj znów mam zamiar wybrać się na basen, mam nadzieję, że tym
razem nie będzie, aż tylu chętnych. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz