Witam.
Dziś świętują wszystkie Panie. W moim domu, także nie zapomniano o kobietach.
Ja i moja córka, otrzymałyśmy od naszych panów kosz słodyczy ,,Dr Gerard”. W
koszu znajdowało się mnóstwo słodyczy, draże, ciastka wielozbożowe Deli Grano w
wersji z kalafiorem lub z burakiem, czekoladki itp. rzeczy. Muszę powiedzieć,
że to prosty , ale za to pyszny prezent. I tak panowie z tego kosza, także
skorzystają. W tym dniu spacerowałam po sklepach, miałam ochotę na sprawienie
sobie przyjemności. Nie wiedziałam na co mam ochotę. Może sukienka, a może
łańcuszek, a może wystarczył by mi tylko smaczny, słodki deser. Kiedy tak
chodziłam, i oglądałam, spotkała mnie nie miła rzecz. Chodziło o spotkanie z
bardzo nie miłym panem. Chyba ten pan był zły na cały świat, a w szczególności na
kobiety. Fukał, gadał coś pod nosem. Na początku nie zwracałam na to uwagę,
chodziłam między półkami i oglądałam. Pan pracował w tym sklepie. Kiedy tak
spacerowałam już około dziesięciu minut, pan by coraz głośniejszy, i coraz mniej milszy.
Zapytałam czy jest właścicielem tego sklepu, okazało się, że nie. Pomyślałam
sobie, że warto by było zwrócić uwagę, na pracę tego pana. Komentarze były
bardzo nie miłe. Wyszłam ze sklepu, i
zadzwoniłam do właściciela sklepu. Opowiedziałam całe zajście. Pan po paru
minutach zjawił się w sklepie właści8ciel sklepu. Przeprosił mnie za zachowanie
jego taty. Na przeprosiny podarował mi czekoladki ,,Dr Gerard”. Wyszłam. Po
powrocie do domu, było już miło. Dzień kobiet zaczął się nie miło, ale skończył
się cudownie. Mila atmosfera, i mnóstwo słodyczy ,,Dr Gerard”, a między innymi
ciastka wielozbożowe Deli Grano w wersji z kalafiorem lub z burakiem.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz